Kino- takie, które lubię


To trzeba koniecznie zobaczyć:)!

Zapewne wedrze się tutaj pewien chaos, ponieważ moja skromna recenzja tych filmów nie jest jakoś chronologicznie uporządkowana, to raczej moje luźne refleksje i zachęta do sięgania po nie.

JAPOŃSKA HISTORIA/ JAPANESE STORY /reż. Sue Brooks / Australia 2003 / 110’   – on człowiek interesu- Japończyk, ona- prowadzi dosyć jałowe życie, ten film  to spotkanie dwóch kultur, ale także film o rodzących się emocjach i okrutnym losie.

Bracia Karamazow/ The Karamazov Brothers / Karamazovi  reż. Petr Zelenka / Czechy, Polska 2008 / 110’ – doskonały , na pograniczu sztuki filmowej i teatralnej. Prozy Dostojewskiego nie trzeba reklamować. Zelenka pokazał jak życie przenosi się na scenę teatralna. Kapitalne, mocne, energetyzujące aktorstwo.

Filmy , które zobaczyłam na Nowych Horyzontach w Cieszynie

SEZON 2003/2004

10 minut później: Trąbka (Ten Minutes Older: The Trumpet)/reż.: Chen Kaige, Victor Erice, Werner Herzog, Jim Jarmusch, Aki Kaurismaki, Spike Lee, Wim Wenders/Wielka Brytania / Niemcy / Hiszpania / Holandia / Finlandia / Chiny | 2002 | 92 min.

Film interesujacy nie tylko ze względu na formę- nowelowa, ale także temat. Każdy z wymienionych twórców otrzymał 10 minut, by na swój kształt i podobieństwo opowiedzieć o czasie. Poruszają w sowich nowelkach wszystko to co wiąże się z życiem , a nawet śmiercią. Zmienia się nie tylko podejście do tematu, ale także przestrzeń,doświadczenia i kultura.

Polecam gorąco !

Dogville/reż.: Lars von Trier

Australia / Hiszpania / Wielka Brytania / Dania / Niemcy / Szwecja / Norwegia / Finlandia / Włochy / Francja / Holandia | 2003 | 178 min.

Nie wiem dlaczego, ale pomimo dosyć banalnej fabuły pamiętam ten film doskonale. To zapewne za sprawa formy. Akcja dzieje się jakby na planie filmowym. Reżyser „wyrysował” nam plan miasteczka, w którym nie ma okien, drzwi – uzasadnia to zresztą wymowa tego- spektaklu? /filmu? Zapamiętałam szczególnie  kilka scen – mocnych, oddziałujących silnie na emocje. Postacie złościły mnie, oburzały, dałam się wciągnąć w tę grę na uczuciach. Wymowa filmu dosyć smutna, ale prawdziwa.

Trio z Belleville (Les Triplettes de Belleville)/reż.: Sylvain Chomet

Francja / Belgia / Kanada | 2003 | 82 min.

Świetna animacja, ciekawy temat. Bajka, ale pełna humoru i doskonałej muzyki, to był istny melanż różnego typu animacji. Genialnie zarysowane postacie. Każda z nich ujmowała, skupiała na sobie uwagę widza.

Tajemnica Aleksandry (Alexandra’s Project)/reż.: Rolf de Heer

Australia | 2003 | 103 min.

Historie kuchenne (Salmer fra kjokkenet / Kitchen Stories)reż.: Bent Hamer .Norwegia / Szwecja | 2003 | 95 min.

10 minut później: Wiolonczela (Ten Minutes Older: The Cello)/reż.: Bernardo Bertolucci, Claire Denis, Mike Figgis, Jean-Luc Godard, Jiri Menzel, Michael Radford, Volker Schlondorff, Istvan Szabo

DZIEWCZYNA Z PLANETY PONIEDZIAŁEK/THE GIRL FROM MONDAY/reż. Hal Hartley / USA 2005 / 84’
Dlaczego trzeba to zobaczyć? Hartley to takie lekarstwo na Hollywood i papkę, którą nas karmi.
„Hal Hartley, nazywany „Godardem z Long Island”, jest uznawany za jednego z najważniejszych reżyserów amerykańskiego kina niezależnego. Przemyślane, świetnie skomponowane kadry, ekscentryczne postacie przerzucające się inteligentnymi, znakomicie napisanymi tekstami, opustoszałe podmiejskie pejzaże, emocje ukryte w beznamiętnym stylu narracji”. Jego filmy zobaczyłam dopiero po zakupieniu DVD. Nie miałam tego szczęścia , aby obejrzeć filmy na Horyzontach.

Osobiście bardzo podobała mi się jego trylogia – Flirt. To film o trzech historiach miłosnych, tyle, że toczą się na różnych krańcach świata. Ostatnia dziejąca się w Tokio chyba najbardziej zapadła mi w pamięć. Hartley nie opowiada w cukierkowy sposób, nie daje łatwych odpowiedzi.

DZIESIĘĆ CZÓŁEN/ TEN CANOES/ reż. Rolf De Heer / Australia 2006 / 91’

Jeden z tych filmów, które miałam przyjemność obejrzeć na przeglądzie w 2007 roku.
Po seansie towarzyszyły mi tylko dobre ciepłe myśli. Naprawdę mnie zaciekawił.Co ciekawe narrator Ten Canoes to David Gulpilil -naturszczyk odkryty dla świata filmu przez Nicolasa Roega.

Butelki zwrotne/Empties / Vratné lahve/ reż. Jan Svĕrák / Czechy 2007 / 100’
To bardzo ciepłe i optymistyczne kino. Bohaterowie uwikłani w codzienność, ale z głowami pełnymi marzeń. Jakoś muszą sobie poradzić z własnymi słabościami. Czy im się to udaje?:)

BODY RICE, reż. Hugo Vieira da Silva / Portugalia 2006 / 120’

Film widziałam na przeglądzie w 2007 roku. Do dziś mam co do niego bardzo mieszane uczucia.Podczas całej projekcji byłam poddenerwowana. Muzyka,obraz i ten marazm – wynikający z sytuacji bohaterów męczył niesamowicie. A jednak pamiętam ten film, pewnie za sprawą silnych emocji jakie we mnie wywołał. Nie obejrzała bym go po raz drugi. Choć uważam, ze to ważna problematyka i krajobraz jak i muzyka doskonale oddały klimat tej opowieści. 

„Katrin, nieletnia niemiecka przestępczyni, w ramach programu resocjalizacji zostaje wysłana do Portugalii. Dziewczyna przyjeżdża na pustynię, a w podróży towarzyszą jej wszystkie jej problemy. Spotyka tu Julię, która również trafiła do Alentejo wysłana przez służby socjalne oraz Pedra, miejscowego chłopaka, który jest tak samo zagubiony i nieuporządkowany, jak ona. Bohaterowie nieustannie poszukują kontaktu z innymi ludźmi, ale okazuje się to wyjątkowo trudne. Relacje między nimi ulegają nieuchronnemu rozpadowi, a młodzi ludzie nie potrafią wyrwać się z apatii i samotności.’

Miasto BogaCity of God / Cidade de Deus reż. Fernando Meirelles / Brazylia, Francja 2002 / 130’

Świetne kino brazylijskie. To historia chłopca, który zderza się z okrutnym światem- jednym z najbardziej niebezpiecznych miejsc w Rio de Janeiro. Znalazł mimo to sposób na przetrwanie- postanawia fotografować.
To zajęcie pozwala mu spojrzeć na to miejsce z innej perspektywy.

Dziś przypomniałam sobie o filmie Powiększenie / Blow Up reż. Michelangelo Antonioni Wlk. Brytania / WΠochy 1966, 110′.

Reżysera nie trzeba absolutnie rekomendować, film trochę przeze mnie wyciągnięty z lamusa:), ale pamiętam go doskonale. Wywołał we mnie wiele niezapomnianych uczuć. Jednym z nich był ogromny niepokój. Wspólnie z  głównym bohaterem –  staramy się rozwikłać zagadkę morderstwa, które zostało przez niego przypadkowo sfotografowane. Reżyser wciągnął mnie w swoją „grę”. To doskonały film.

Koyaanisqatsi reż˝. Godfrey Reggio USA 1983, 87′

Muzyka – n a p i s a n a   p r z e z   P h i l i p a   G l a s s a – genialna! Film tym bardziej. Widziałam ten film w małym kinie studyjnym we Wrocławiu. Niestety nie było mi dane zobaczyć go na przeglądzie w Cieszynie. Jak się okazało, nic straconego. W tym dziele jest wszystko to, co kocham w kinie: piękne zdjęcia, genialne obrazy, żadnego efekciarstwa. I temat – ważny i ciągle na czasie. Ani przez  chwilę się nie nudziłam. To film do którego wracam i zarażam nim młodsze pokolenia:) Po jego obejrzeniu jest o czym myśleć.
Koyaanisqatsi - Life Out of Balance

Koyaanisqatsi – Life Out of Balance (1983)

Naqoyqatsi

Pozostałe części też zrobiły na mnie duże wrażenie. Te filmy stanowią jakby kwintesencję tego co można by nazwać światem, ludzkością i jego współczesnymi problemami. Tytuły mówią same za siebie: 
Powaqqatsi: Life in transformation.
Powaqqatsi - Life in Transformation
Polecam także film Baraka- dla zdjęć i muzyki!

niech za cały komentarz posłuży ta scena, która zupełnie rozłożyła mnie na łopatki:)

Synekdocha, Nowy Jork (Synecdoche, New York)
Kraj: USA Rok produkcji: 2008 Czas: 119 min.
Film utkwił mi w pamięci. Nie wiem czy za sprawą scenariusza czy Philipa Seymoura Hoffmana. Już nie po raz pierwszy ten aktor sprawia, że film zyskuje na wartości. Nie wybiera sobie łatwych ról, choć ta nie była jego najlepszą.
Na pewno wzrusza, zmusza do refleksji. Polecam miłośnikom kina melancholijnego. Film był dla mnie nieco przydługi. Zapewne musiałbym obejrzeć  go jeszcze raz. Nie wiem czy chce.
Kaufman porusza kilka ważnych dla człowieka kwestii: upływu czasu, niemożności powrotu do tego co było, nieodwracalności zdarzeń. Utraty tego co kochaliśmy. Może też tego, że nie zawsze udaje się nam naprawić błędy. Czy za wszelką cenę warto doskonalić swoje dzieło, czy możliwe jest osiągniecie doskonałości? !
Tematyka nie nowa, forma nieco ciężka,a mimo to nie żałuję , że obejrzałam.
Drive, reż. Nicolas Winding Refn, produkcja: USA 2011
To hipnotyczny film. Główni bohaterowi stają się sobie bliscy, nagle i nieoczekiwanie.
Delikatność ich uczuć przerywa codzienna brutalność. Oboje są już przecież w coś uwikłani.
Może się podobać.
Rosyjska arka / Russian Arcre˝. Aleksander Sokurow
Widziałam ten film na przeglądzie w Cieszynie,bo tam wtedy gościły Nowe Horyzonty.Świat filmowy tego reżysera jest trochę hermetyczny, wiec obawiałam się tego, czego będę doświadczać. Nie byłam przygotowana na taki kino, ale nie rozczarowałam się, wręcz odwrotnie. Film jest nakręcony ciekawą metodą – jednym ujęciem kamery, bez żadnych cięć montażowych.To piękny, estetyczny film.Zapewne przejdzie do historii ze względu na wcześniej niespotykaną techniczną maestrię – siedem miesięcy przygotowań i prób, uwieńczone nakręceniem 90 minut filmu z udziałem ponad dwóch tysięcy aktorów i statystów jednego dnia, w JEDNYM ujęciu.

Gratka dla miłośników sztuki!
Żelazna Dama– można zobaczyć, choć ja nie mogłam się oprzeć uczuciu, że kolejnym kadrom filmu towarzyszy nieustanny chaos. I choć kreacja Meryl Streep była doskonała, czegoś brakowało. Nie odniosłam wrażenia, że mam do czynienia z „żelazną damą”, tworzona przez aktorkę postać budziła we mnie raczej uczucie litości.

Czyż nie dobija się Indian? Vincent Carelli, Brazylia 2009, 117 min Zobaczyłam ten film na Brave Festival. To przede wszystkim wspaniała opowieść o determinacji, z jaką Vincent Carelli i Marcelo Santos podejmują walkę o ratowanie autochtonów przed zagładą, którą gotuje im cywilizacja. Prezentują przy tym niezwykłą odwagę, poświęcając wiele lat swojego życia.

Black Swan, Reżyseria Darren Aronofsky. Niesamowity, doskonały film. Jestem pod ogromnym wrażeniem postaci stworzonej przez N. Portman.

Woody Allen-Whatever Works – „Cały film jest taką właśnie narracją skierowaną wprost do widowni, narrator parokrotnie spogląda w naszą stronę, komentując bieg zdarzeń. Opowieść zaczyna się od tego, że pewnego dnia przed drzwiami niedoszłego noblisty zjawia się nieznajoma dziewczyna, oświadczając, że jest głodna i nie ma gdzie mieszkać. Zapoznany geniusz wpuszcza ją do siebie na pięć minut, lecz – jak można z góry przewidzieć – potrwa to znacznie dłużej i skończy się ślubem (który bynajmniej nie zakończy opowieści). Dziewczyna pochodzi z Missisipi, z jakiegoś małego miasteczka, którego nazwy nie znają nawet mieszkający w nim obywatele (to jedna z wielu złośliwości na jej temat, które wygłasza fizyk), z domu religijnych fanatyków” .

Petter Naess- Elling – Ujmujący i wzruszający a przy tym  dowcipny film. Dwóch odrobinę „nieprzystosowanych społecznie” mężczyzn – pruderyjny ,40-letni kawaler Eilling cierpiący na agorafobię i lęk wysokości oraz zwariowany kobieciarz Kjell Bjarne – po dwóch latach spędzonych w specjalistycznym zakładzie opieki, postanawia rozpocząć normalne życie we własnym mieszkaniu. Kiedy Elling postanawia zostać poetą, kupuje paczki z kiszoną kapustą i po ukryciu w nich karteczki ze swoim wierszem, zwraca je do sklepu pełen nadziei, że ktoś zainteresuje się jego twórczością.

Dariusz Jabłoński- Wino Truskawkowe – film mnie oczarował, rozbawił, wzruszył , cudowna galeria ludzkich losów. Postać Lubicy – dla mnie niezapomniana, uosobienie wolności , energii, kobiecości i czegoś niedookreślonego.

Sam Garbarski – Irina Palm – zobaczyłam ten film w odpowiednim miejscu- studyjnym kinie „Atom” we Wrocławiu. Urzekł mnie chyba tym, że w lekki ,momentami zabawny sposób,bez lekceważenia, opowiada bardzo dramatyczną historię. Brak patosu tylko dodaje powodów do wzruszeń i refleksji. 
Marianne Faithfull w roli Maggie- bardzo prawdziwa.

Jirí Menzel – „Obsługiwałem angielskiego króla”- po prostu, piękny , liryczny, zabawny film. Doskonałe czeskie kino. Byłam zauroczona obrazami. Ten film to hołd dla kobiecości.

Pedro Almodovar– Wszystko o mojej matce – wszystko mnie w tym filmie ujęło: muzyka, historia, gra tych trzech wspaniałych aktorek, jak na Almodovara przystało zbudował z ich pomocą wspaniałe ekscentryczne, wyraziste postacie. To ważny film – o kobietach. brawo dla reżysera, bo przecież Hiszpania była jednak  miejscem dosyć stereotypowych zachowań mężczyzn wobec kobiet.    
David Lynch – Prosta historia  – kto liczy na to, że to film iście „lynchowski” – zawiedzie się. Nie sposób jednak przejść obok niego obojętnie. historia oparta na prawdziwych wydarzeniach.    O miłości, przywiązaniu, wybaczaniu, więzach rodzinnych. Działa mocno na nasze emocje, a postać głównego bohatera, zresztą świetnie zagranego przez Farnswortha, budzi w nas tylko pozytywne uczucia. Wyszłam z kina po obejrzeniu tego filmu, silniejsza i lepiej ustosunkowana do świata.
Julie Taymor-Tytus Andronikus– jako zdecydowana miłośniczka Szekspira musiałam zobaczyć ten film i nie żałuję! Film na pograniczu kina i  wielkiego widowiska teatralnego, pozwala na nowe odczytania, dzięki splataniu się różnych konwencji, czasu, genialnych postaci. Choć brutalny, pełen bólu i realizmu, a nawet nadrealizmu.
Erik Poppe -Hawaii Oslo – podczas oglądania tego filmu przez cały czas towarzyszyło mi duże napięcie, żeby go zobaczyć trzeba być w zdecydowanie dobrym nastroju. Reżyser splótł losy kilku bohaterów – kilka ludzkich dramatów. Ciekawa konstrukcja filmu oparta o formę kalejdoskopu. Dobrze, że anioły są wśród nas.

 

Ki-duk Kim-  Hwal – łuk – film o miłości, kino pełne niepokoju choć nie z powodu pędzącej akcji. Poetycki, symboliczny. Cudowne zdjęcia. Wywołuje mieszane uczucia, ale za to dziękuję reżyserowi.

Bahmana Ghobadiego-A Time For Drunken Horses-Czas pijanych koni: to historia pięciorga rodzeństwa z małej wioski przy granicy z Irakiem. W biednej wiosce głównym sposobem na utrzymanie się przy życiu jest przemyt towarów przez pobliską granicę – praca niebezpieczna, bo po drodze czają się nie tylko wojskowe patrole, ale też pola minowe, które pozostały po wojnie zakończonej przed kilkunastu laty. Kiedy ojciec dzieci ginie na jednej z min, odpowiedzialność za rodzinę (matka już od kilku lat nie żyje) musi przejąć najstarszy syn – kilkunastoletni Ayoub.

Ayoub jest przejmującą postacią
TO NAPRAWDĘ PIĘKNY FILM

to nazwiska małych aktorów  BRAWO!!!!! Ayoub Ahmadi Rojin Younessi Amaneh Ekhtiar-dini Madi Ekhtiar-dini Tony Gatlif- Exils – żeby nie mówić zbyt wiele: miłość , muzyka, energia, wolność.

Ali-Reza AminiTiny Snowflakes / Danehaye rize barf  to raczej film dla widza skłonnego do melancholii i refleksji . Zdecydowanie mnie poruszył, nie wiem co bardziej- czy przyjaźń tych dwojga mężczyzn , czy ich ogromne pragnienie miłości i oczekiwanie na nią w postaci kobiety spacerującej w odległej dolinie.

Takeshi Kitano – Dolls -by ją chronić przywiązał się do niej sznurem
Hirokazu Kore-eda – Nobody Knows / Daremo shiranai  –   zdecydowanie dramatyczny film, choć napawa nadzieją. Tym razem oglądamy współczesny świat oczami dzieci , które zdane są tylko na siebie. Grają naprawdę przejmująco. 

Lee Kang-sheng – The Missing / Bu jian – świetna , przejmująca rola głównej aktorki. Film utrzymuje widza w ciągłym napięciu. Miałam przyjemność usłyszeć bezpośredni komentarz reżysera do tego filmu. Tak naprawdę to film o pokoleniach, samotności i wyalienowaniu.  Tsai Ming-liang – Good Bye, Dragon Inn – upadek kina? Na pewno film o upływie czasu i przemijaniu.

Aleksander Sokurow – Ojciec i syn –   z nie bardzo jasnych dla mnie powodów pamiętam dobrze ten film, może ze względu na aurę , zdjęcia i nie do końca jasną wymowę .. Kim są dla siebie ojciec i syn? Uczucie jakim się darzyli budziło we mnie niepokój.

Wong Kar-Wai, Spragnieni miłości / In the Mood for Love  –  film zmysłowy dla mnie absolutnie doskonały- muzyka, sceny pełne zmysłowości. Doskonałe zdjęcia. Subtelna gra aktorska.

Paul Cox – Niżyński– zapamiętałam muzykę i obrazy i dla nich właśnie warto zobaczyć ten film. „Niżyński  to portret słynnego rosyjskiego tancerza. Film oparty jest na jego pamiętnikach, pisanych pod koniec 1917 roku. Wacław Niżyński był jednym z najwybitniejszych tancerzy i choreografów dwudziestego wieku. Nazywano go „Bogiem tańca”.

Carlos Reygadas, – Japón –  to film odzyskaniu zagubionego życia, o zbawieniu, filmem skrajnie realistycznym, a zarazem tajemniczym i mistycznym. dla miłośników refleksyjnego spokojnego kina.

Sofia Coppola – „Lost in Translation” – to film , który trzeba zobaczyć właśnie dla tych momentów poza słowami..Urzekający , liryczny i ciepły

Paul Cox – „Opowieść o kobiecie” – film z przejmującą rolą Sheili Florance oraz Gosi Dobrowolskiej. P. Cox skonstruował rolę Marthy właśnie dla S. Florence

” Luźno skonstruowana opowieść pokazuje kilka ostatnich tygodni życia Marthy – kobiety umierającej na raka płuc. Staruszka zmaga się z chorobą, wykazując niezwykłą odwagę, pogodę ducha i umiłowanie życia. Otoczona przedmiotami z przeszłości podsumowuje swoje życie w ciepły, choć pozbawiony sentymentalizmu sposób. W tej ostatniej drodze towarzyszy jej pielęgniarka Anna (Gosia Dobrowolska), która zapewnia jej nie tylko opiekę, ale także przyjaźń i wsparcie. Reżyser nie bał się dotknąć jakże istotnych dla każdego człowieka kwestii ostatecznych, skrzętnie omijanych przez współczesne kino popularne. Smutnym komentarzem do filmu jest fakt, iż wybitna aktora grająca główną rolę Sheilia Florance w rzeczywistości była chora na raka i w filmie oddała cząstkę siebie. Nie zdążyła odebrać przyznanej jej nagrody Australijskiego Instytutu Filmowego, zmarła na tydzień przed jej wręczeniem”. Monika Kocbuch

Sheila and Paul Cox, director of ‘A Woman’s Tale’

Naomi Kawase – (Mogari no mori)- Las w żałobie miałam przyjemność zobaczyć ten film na przeglądzie Era Nowe Horyzonty Zapamiętałam i kiedyś pewnie znowu go zobaczę:) Chciałam nakręcić ten film, ponieważ moja babcia jest coraz bardziej zniedołężniała, a we współczesnym świecie na takich ludzi patrzy się z góry, z pewną litością. Wszyscy zapominamy, że pewnego dnia nas też musi to spotkać. Wydaje nam się, że starzy ludzie są godni pożałowania, ale w rzeczywistości ich dusze są nienaruszone. Starcy nadal mają ludzkie odruchy, ludzkie uczucia, a my zapominamy, że z uczuciami trzeba się liczyć. Naomi Kawase Akira Kurosawa – Donzoko- Lower Depths – Film powstał na podstawie sztuki Maxima Gorkiego z 1902 roku “Na dnie” (Lower depths).Czasy ery Edo w Japonii.W slumsach w noclegowni bezdomni i złodzieje razem spędzają czas.Osugi (Isuzu Yamada) – właścicielka tego domu, walczy ze swoją siostrą Okayo (Kyoko Kagawa) o złodzieja Sutekichi (Toshiro Mifune),mężczyznę, którego obie pożądają…[opis dystrybutora]

Wim Wenders  – Milion dolar Hotel – to jeden z tych filmów, które na długo zapadają w pamięć,może wpływ na to ma intrygująca postać, którą gra Jeremy Davies. „Wesoły i otwarty na wszystko Tom Tom podchodzi do świata pełen entuzjazmu i uczucia. Zakochuje się w dziewczynie o imieniu Eloise (Milla Jovovivch), upadłym aniele ulicy. Jego miłość do Eloise całkowicie odmieni ich życie. W miarę jak ich związek rozkwita, M.D.H. staje się obiektem zainteresowania przez policję”.   

Kim Ki-duk-„Seom” –  hipnotyczny , szokujący, mroczny bezkompromisowy dla zwolenników kina Kim Ki-duka  „Kim Ki-duk-Spring, Summer, Fall, Winter… and Spring”  – wciąż jestem pod wrażeniem tego filmu…przejmujący, pełen emocji Bennett Miller- „Capote” – moim skromnym zdaniem doskonała rola główna Philipa Seymoura Hoffmana   

Zelenki -„Opowieści o zwyczajnym szaleństwie” Film o poszukiwaniu szczęścia, tęsknocie za miłością, zmaganiu z samotnością i brakiem porozumienia między ludźmi. Szaleństwo staje się tu jedynym sposobem na zmierzenie się ze światem. Petter  Naess   „Elling”  Dwóch odrobinę „nieprzystosowanych społecznie” mężczyzn – pruderyjny kawaler Elling i zwariowany kobieciarz Kjell Bjarne – po dwóch latach spędzonych w specjalistycznym zakładzie opieki, postanawia rozpocząć normalne życie we własnym mieszkaniu. Kiedy Elling postanawia zostać poetą, kupuje paczki z kiszoną kapustą i po ukryciu w nich karteczki ze swoim wierszem, zwraca je do sklepu pełen nadziei, że ktoś zainteresuje się jego twórczością.

M. Antonioni -„Beyond the Clouds”- mój ulubiony!  Przejmujący powrót Antonioniego do swych wielkich tematów :atrofii uczuć , niedoskonałości i zarazem konieczności miłości. Cztery nowele ukazują różne warianty uczuciowego niespełnienia. Finał zawsze jest podobny – jeśli nie fizyczne to duchowe rozstanie .Antonioni z wielka precyzją kreśli przyczyny takiego stanu rzeczy -nigdy jednak nie posuwając się do oczywistości .Subtelnie sugeruje główną przyczynę niemożności kochania :chodzi o różne odcienie egoizmu .Daje też do zrozumienia że powszechność takich postaw związana jest z kierunkami rozwoju współczesnej cywilizacji .O artystycznej sile filmu Antonioniego świadczy fakt, że po projekcji nie mamy wątpliwości , że tylko miłość jest czymś o co warto walczyć. Choćby tę walkę przyszło bez ustanku przegrywać.

Luc Besson – „Angel-A” – estetycznie piękny, poetycki  film o miłości  

 Carlos Saura-„Iberia” Narracja rodzi się z muzyki i artystów ją odtwarzających: muzyków i tancerzy. Kamera niemalże tańczy obracając się w rytm melodii. Reżyser uchwycił pełną pasji i oddania pracę artystów: Sary Baras, Antonia Canalesa, Manolo Sanlucara i innych.  

Liv Ullmann- Wiarołomni – to dramat namiętności , rozliczenie z przeszłością.

(…) Jest w tej historii wszystko: szczęście i nieszczęście, prawda i kłamstwo, determinacja i zwątpienie. Są skomplikowane ludzkie związki, namiętność, zazdrość, poświęcenie, egoizm, samotność. Ale w rękach Ullmann ta zwyczajna, a jednocześnie mroczna Bergmanowska opowieść, rzeczywiście zyskała nowe podteksty. Kobieta reżyserka mocno zaakcentowała problem dziecka – dziewczynki, która przeżywa może największy ze wszystkich dramat i wreszcie postawiona jest w sytuacji ostatecznej, zmuszona do decyzji znacznie przekraczających jej dziewięcioletnie życiowe doświadczenie. Wiarołomni to chyba pierwszy film tego festiwalu [MFF Cannes 2000], który zelektryzował publiczność. Niejednoznaczność, subtelność psychologicznego rysunku wciągają widza w grę, jaką prowadzą między sobą bohaterowie filmu. A stary człowiek, alter ego Bergmana, który wysłuchuje opowieści kobiety, nadaje tej opowieści dodatkowych znaczeń, przynosi dystans i pytania, co w życiu wydaje się naprawdę ważne. Nie doraźnie, ale potem, z perspektywy lat. Nawet jeśli nie ma na te pytania jednoznacznej odpowiedzi, to przecież trzeba je zadawać.

Barbara Hollender, „Rzeczpospolita” 16.V. 2000