O mnie


To be nobody – but – yourself – in a world which is doing its best, night and day,
to make you everybody else – means to fight the hardest battle which any human being can fight; and never stop fighting.

Edward Estlin Cumming


Kim jestem?
Niepokornym Don Kichotem z kredą w ręku:).
Wegetarianką, która nie może żyć bez muzyki; miłośniczką azjatyckiego kina, herbaty o smaku pomarańczy; wielbicielką kawy z kardamonem.
Zdecydowaną idealistką,(tak mówią przyjaciele). Chętnie patrzę na to co subtelne i proste w swej formie; z pasją oddaję się odczytywaniu znaczeń i symboli. Z radością patrzę na stare czarno- białe fotografie.
W pracy zawodowej, którą zdecydowanie traktuję, jako powołanie, zależy mi na burzeniu stereotypów, otwieraniu umysłów na tolerancję, ciekawość i doświadczanie świata w jego najdrobniejszych przejawach. Czuję szacunek do ludzi twórczych i kreatywnych. Dzieciom wybaczam zawsze, dorosłym- staram się nie pamiętać. 

Już wkrótce wezmę się za siebie, wezmę
się w garść, zrobię porządek w szufladzie,
przemyślę wszystko do końca, zaplombuję zęby,
uzupełnię luki w wykształceniu, zacznę
gimnastykować się co rano, w słowniku
sprawdzę kilka słów, których znaczenie jest dla mnie wciąż niejasne,
więcej spacerów z dziećmi, regularny
tryb życia, odpisywać na listy, pić mleko,
nie rozpraszać się, więcej pracy nad sobą, w ogóle
być sobą, być wreszcie bardziej
sobą,

ale właściwie jak to zrobić, skoro
już,
i to od tak dawna, tak bardzo
nim jestem

Stanisław Barańczak