take me home


 


Zajadam z zachwytem

Swoją kromkę szczęścia.
Śpiąc nawet
Trzymam ją mocno w ręku.

(Z twoimi rękami na szyi)
A. Świrszczyńska

 

Waiting for you to embrace me

fot.A. Bober

Penetrujemy przestrzenie: dotykamy, chwytamy, obejmujemy – szukamy niezmienionych krajobrazów. Z tęsknoty, czułości do natury….
A może to jakaś drzemiąca w nas melancholia… Wkraczamy jak zdobywcy, mając nadzieję, że przed nami nikogo tu nie było.

 

DSC05887

 

 I pragniemy stanąć oniemiali w zachwycie, nie mogąc wyszeptać ni słowa. Patrzeć na to co zachwyca w onym cudzie migotania promieni słońca… I trwać nieporuszenie, zastygnąć, zamilknąć, a potem roześmiać się w duchu na cały głos. Naiwnie, choć przez chwilę, chcemy poczuć tę  dzikość, spiętrzenie zapachów, usłyszeć pomrukujące, rozszeptane drzewa, trzask łamanych pod stopami gałęzi i szelest liści, by na koniec zanurzyć w niej ręce i duszę.

 

 

It is home for us.

Waiting for you to embrace me.