with visit in secret garden


Muszę się rzucić na ziemię i dyszeć[…] bieganie i radość[…] pozbawiły mnie tchu.Wszystko w moim ciele wydaje się rozrzedzone od biegania i od sukcesu. Krew uderza mi o żebra – musi być jasnoczerwona, spieniona. Czuję szczypanie w stopach, jakby otwierały i zamykały się w nich druciane pierścienie. Widzę bardzo wyraźnie każde źdźbło trawy. Lecz puls tak dudni mi na czole, za oczami, że wszystko tańczy – siatka, trawa, wasze twarze podrygują jak motyle, drzewa zaczynają skakać w górę i w dół. Nie ma nic stałego  nic nieruchomego we wszechświecie. Wszystko faluje, wszystko się kręci, wszystko jest pędem[…]” 

Fale, V. Woolf

secret garden

I remember, I dream, I Remain, and under closed eyelids … small gestures … That when you correct me scarf or a strand of hair from my face and this, when at a crossroads tight squeeze my hand
I close my eyes to „see” our laughter; self-conscious glances full of tenderness … Your coyly drooping eyelids.
I remember when we sited together in silence and felt the power flowing inconceivable feelings, hardly peeled apart eyes, I can felt the hunger to looks … (I will give everything for this one moment and your presence in it …). Through your hair penetrated the sun’s rays. You smile gently. Mystic moment …
MrsDalloway