„Himmlische Telephonnummer”


„Tak drzemie we mnie wiele książek, lepszych i gorszych, najrozmaitszych. Zdania, słowa, akapity i wersy, niczym niespokojni sublokatorzy, nagle budzą się do życia, wałęsają się samotnie albo rozpoczynają w mojej głowie hałaśliwy dialog, którego nie potrafię uciszyć.” Imre Kertész

Oświęcim1

 

„nie ma takiego absurdu, którego nie moglibyśmy w sposób naturalny przeżyć, a na mojej drodze, już teraz to wiem, czeka na mnie, niby jakaś nieunikniona pułapka, szczęście. Przecież nawet tam, przy kominach, w przerwach między udrękami, też było coś na kształt szczęścia. Każdy pyta tylko o rzeczy trudne, o “koszmary”: choć mnie chyba to przeżycie pozostanie najbardziej w pamięci. Tak, przy najbliższej okazji, kiedy mnie znów zapytają, muszę im opowiedzieć o szczęściu obozów koncentracyjnych.

Jeśli zapytają. I jeśli sam nie zapomnę.” Imre Kertész, Los utracony (Sorstalanság)

fot. A.Bober

„Wszelkie czyny, jakie kiedykolwiek popełniła jakaś istota ludzka, nawet te najstraszniejsze może popełnić każdy z nas – w dobrych lub złych okolicznościach społecznych. Wiedza o tym nie usprawiedliwia zła – raczej czyni je demokratycznym, rozdzielając odpowiedzialność za nie wśród zwykłych ludzi, a nie uznając, że jest ono domeną jedynie dewiantów i despotów – Ich, a nie Nas.” Zimbardo, Efekt lucyfera