Architektura przeciwko człowiekowi / architecture contrary with man


okno

fot. A. Bober

Medianeras (2011) , reż. Gustavo Taretto

Film Taretto w dosyć prosty sposób, nie pozbawiony poczucia humoru, wskazuje na problem jednostki wobec stawiania się współczesności, technologii, rozwoju.
Oglądając ten film zadajemy sobie pytania: Do czego nas to prowadzi? Kim jesteśmy? Kim się stajemy? Wobec jakich zagorożeń postawił nas rozwój.
I okazuje się, że podobnie jak w „Pułpkach rozwoju” dochodzimy do wniosku, że nie wszytkie zmiany jakie zachodzą wokół nas działają na naszą korzyść.
Jedym z czynników, na które Taretto wskazuje jest bałagan architektoniczny. 

Wznosimy budynki, obiekty, które nijak mają się do japońskich radycyjnych pojęć takich jak asymetria, prostota, postarzałe piekno przemijalności  naturalność, głębia, transcendencja i  spokój. A wydawać by się mogło, że architektura – zagospodarowywanie przestrzeni powinno sprzyjać człowiekowi w jego wzajemnych relacjach z innymi.  Tymczasem para bohaterów popada w depresję, zamyka się we wsłanym świecie pośród czterech ścian małego „pudełka po butach” , i choć mają bardzo krytyczny stosunek do architektury miejsca, w którym przebywają ( Buenos Aires), niewiele mogą zrobić.

Na szczęście film przynosi receptę, choć jest też także ostrzeżeniem, bo czujemy, że o wzajemnych relacjach tych ludzi decyduje raczej przypadek. A przecież powinniśmy chcieć mieć wpływ na to jak toczy się nasze życie, nie pozwalając się zamykać w ścisłych ramach. 

Buenos Aires to miejsce, pewnie nie jedyne na świecie, gdzie wszystko rośnie w sposób  niekontrolowany i niedoskonały. To  zatłoczone miasto , w którym wyrasta  tysiące budynków bez jakichkolwiek kryteriów i planów … W którym jeden obiekt przesłania drugi. Wiele z tych budynków , na domiar złego, okraszonych jest kiczowatą reklamą i bilbordami, które są wątpliwym środkiem upiększania miasta. Buenos Aires jest przykałdem tego co w estetyce można by nazwać chosem i przerostem formy nad treścią.  Taka architektura raczej dzieli niż łączy. Labirynty ścieżek, wysoka temperatura, ciasne, małe pomieszcenia, brak okien, to wszystko sprzyja izolacji, stagnacji, niechęci do wyjścia w przestrzeń i penetrowania jej, by odnaleźć ciszę i spokój. W takich miejscach trudno  o rozwkit pozytywnych emocji. 

W takich miejscach trudno się odnaleźć. 

Obraz Taretto porusza ważką problematykę, ale reżyser postarał się o całkiem strawną formę i dystans do bohaterów. To film, który dobrze się ogląda, a prz tym sprzyja refleksji.

Może jeszcze nie jest za późno?

fot . with Medianeras