sometimes life is as game of charades


Darbareye Elly, reż. Asghar Farhadi

Cóż, Farhadi stał się moim ulubionym reżyserem.  Trochę nietypowo śledzę jego twórczość, ponieważ zaczęłam od „Rozstania”, potem obejrzałam „Przeszłość”, a wreszcie na końcu jego poprzedni film ” Co wiesz  o Elly”. Uwaga tego reżysera skupiona jest na relacjach międzyludzkich, ale osadzonych w określonym kręgu kulturowym, co nie znaczy, że jego filmy nie mają wymowy uniwersalnej. To co mnie  mocno pociąga w jego filmach, to umiejętne budowanie napięcia. Choć przyznać muszę, że dopatrzyłam się już w jego twórczości pewnego schematu. Z drugiej jednak strony jest to na pewno jakiś rozpoznawalny dla jego filmów znak. I mimo iż wiem czego mogę się spodziewać, zawsze jestem zaskoczona i zaciekawiona fabułą. Po każdym filmie muszę wziąć głęboki oddech, ponieważ nie są to łatwe tematy. 

Jak zawsze chciałabym uniknąć pisania o fabule. To film dla wszystkich, którzy lubią odkrywać arkana ludzkiej duszy, zagłebiać się w kulturowe i ogólnoludzkie dylematy. We wspomnianym przeze mnie obrazie dużą rolę odgrywa także płeć. To co dla Europejczyków może wydawać się bhałostką, nic nie znaczącym incydentem w Iranie staje się poważnym problemem.  Filmy Farhadiego są na pewno kluczem do zrozumienia tej kultury i obyczajowości.  Reżyser zostawia nas często z otwartym problemem, końcówka filmu niczego nie ułatwia. I co ciekawe, w tym obrazie także uniknął zdecydowanej oceny poszczególnych bohaterów.
Jego filmy dowodzą skomplikowania ludzkiej natury, zwłaszcza wtedy, gdy jesteśmy w grupie lub kiedy chcemy uniknąć odpowiedzialności. 

Po raz kolejny stawia pod znakiem zapytania rolę prawdy i kłamstwa. Dlaczego nie udaje nam się uniknąć fałszowania rzeczywistości? W tym wypadku znaczącą rolę odgrywa strach, ale także chęć zbudowania pozytywnego sobie obrazu samego sobie w oczach innych.  Dla nas ludzi jest istotne jak będziemy postrzegani, nawet wtedy, gdy już nas nie będzie. Czasami za wszelką cenę chcemy sprostać temu, co myśli o nas opinia publiczna lub bliscy. 

W obrazie Farhadiego do głosu dochodzi także pozycja i rola kobiet zamieszkująccyh Iran. To co mówi o nich reżyser jest ważne, ponieważ jego bohaterowie są najczęściej ludźmi wykształconymi. Realia, w których osadza swoje filmy są nam o wiele bliższe. To nie jest Iran jaki zwykliśmy oglądać wcześniej. To jest film pozbawiony jakichkolwiek sztuczek, eksperymentów , filmowych zabiegów, może właśnie w tym tkwi jego siła.
Ogromnie ciekawy wydaje się także w tym filmie aspekt winy. Kogo należy nią obarczyć? Kto jest winien mniej a kto bardziej? A może każdy po części jest winien?
A jeśli największym zdrajcą jest system, obyczajowość, która uwikłała Elly…Ponoć uczymy się najlepiej wtedy, gdy stawiamy pytania. Mam wiele pytań po obejrzeniu tego filmu.