if this place could redeem guilt?


Wyspa(Ostrov) 2006, Rosja,Gatunek dramat. Reżyseria Paweł Łungin

Ten obraz jest  przypowieścią o świętości, wybaczeniu, religijności,  o życiu i śmierci.
Na wyspie obok innych klasztornych braciszków przebywa człowiek, który kiedyś chcąc ratować własne życie zabija przyjaciela. 
Teraz  jego codzienność wypełniona jest bez reszty modlitwą, pracą i oczekiwaniem na Boże przebaczenie. Paradoskalnie zabójca staje się dla mieszkańców wyspy wujkiem, ojcem, kimś u kogo szukają pomocy, przebaczenia, rozgrzeszenia.
Obejrzałam ten film dwukrotnie, nie dla osnowy religijnej.  Intersowała mnie raczej walka z własnym sumieniem. Próba znalezienia wewnętrznego spokoju. Ten film obudził wiele pytań. To także wizualna  uczta dla oka – te błękity, przestrzenie! 

Może odosobnienie jest szansą dla zatroskanej duszy…(?)
Mam szczególną słabość do mieszkańców tego kraju. Byłam wzruszona klimatem, specyficznym poczuciem humoru. Cieszę się, że film obfitował w momenty z „przymrużeniem oka” choć temat zaiste trudny.
Ciekawostkę może stanowić fakt, że w  postać  Anatolija wcielił się były lider rosyjskiej kapeli rockowej Piotr Mamonow, który poszukując własnej duchowości zdecydował się zamieszkać kilka lat temu w małej wiosce.

Mimo iż Anatolij cieszy się szacunkiem mieszkańców i wydaje się być człowiekiem głębokiej wiary, nie potrafi oczyścić własnego sumienia. Wyprawia się łodzią w odległe miejsce, poza klasztorem, by tam rozmawiać z bogiem. Żal i ból wzmaga się. Czy oczyszczenie jest dla niego w ogóle możliwe? ” Grzechy palą jego duszę”.