„After one look at this planet any visitor from outer space would say ‚I want to see the manager.” W.S. Burroughs


Fot. Evening Standard

William S. Burroughs: A Man Within

 

Natknęłam się na ten dokument zupełnie przypadkowo. Teraz wiem, że było to interesujące zrządzenie losu. Ale po obejrzeniu wracałam do niego jeszcze wiele razy. Nie chcę zabierać głosu na temat samego bohatera. To niewątpliwie fascynująca postać. Jest równie pociągająca co kontrowersyjna. To człowiek, który popełnił wiele nowel, esejów, książek, wierszy, ale był także aktorem i scenarzystą, a nawet malarzem. Razem z J. Kerouac’em i Allenem Ginsbergiem założył ruch pod nazwą Beat Generation.
Zadziwiło mnie, że ten niepozorny człowiek o drobnej twarzy, nienagannie ubrany: w kapelusz, koszulę i dobrze skrojoną marynarkę – wyglądający raczej na profesora jakieś uczelni,  miał  tak ogromny wpływ na amerykański ruch punkowy i muzykę rockową. Uważa się, że był to „jeden z najbardziej politycznie i  kulturowo kąśliwych, wpływowych i nowatorskich artystów XX wieku. 

Ten dokument nie wyjaśnia jaki naprawdę był William S. Burroughs, ale w dużym stopniu odkrywa tajniki jego duszy i twórczości, chociażby wtedy, kiedy jeden z przyjaciół mówi : ” Pierwszy zasłynął z tego, co powinno się ukrywać: był gejem, ćpunem, brzydalem, zastrzelił żonę, pisał wiersze o dupkach i heroinie. Trudno było go polubić”
  Niewątpliwym atutem tego filmu są nie tylko oryginalne wypowiedzi samego pisarza, ale także jego przyjaciół i znajomych : Andy Warhola, Franka Zappy, Patii Smith, Laurie Anderson. 

Gdy słuchałam tekstów czytanych przez samego William S. Burroughs’a zastanawiałam się czy od tamtej chwili naprawdę coś się zmieniło, bo gdzieś podskórnie czuję, że nieustannie wracamy do tych samych tematów. 

 

william_burroughs” dziękuję za porządne religijne kobiety o wrednych, gorzkich, diabelskich twarzach;

za naklejki ‚zabij pedała dla Chrystusa’

za wojny z narkotykami[…]”

William S. Burroughs

August 1978

This text arranged in my New York loft, which is the converted locker room of an old YMCA. Guests have reported the presence of a ghost boy. So this is a Oui-Ja board poem taken from Dumb Instrument, a book of poems by Denton Welch, and spells and invocations from the Necronomicon, a highly secret magical text released in paperback. There is a pinch of Rimbaud, a dash of St-John Perse, an oblique reference to Toby Tyler with the Circus, and the death of his pet monkey.

Turgid itch and the perfume of death
On a whispering south wind
A smell of abyss and of nothingness
Dark Angel of the wanderers howls through the loft
With sick smelling sleep
Morning dream of a lost monkey
Born and muffled under old whimsies
With rose leaves in closed jars
Fear and the monkey
Sour taste of green fruit in the dawn
The air milky and spiced with the trade winds
White flesh was showing
His jeans were so old
Leg shadows by the sea
Morning light
On the sky light of a little shop
On the odor of cheap wine in the sailors’ quarter
On the fountain sobbing in the police courtyards
On the statue of moldy stone
On the little boy whistling to stray dogs.
Wanderers cling to their fading home
A lost train whistle wan and muffled
In the loft night taste of water
Morning light on milky flesh
Turgid itch ghost hand
Sad as the death of monkeys
Thy father a falling star
Crystal bone into thin air
Night sky
Dispersal and emptiness.

My Legs Señor

A Poem by William S. Burroughs

attic room and window my ice skates on the wall
the Priest could see the bathroom pale yellow wood panels
toilet young legs shiny black leg hairs
“It is my legs señor.”
lustre of stumps rinses his lavender horizen
feeling the boy groan and what it meant
face of a lousy kid on the doctor’s table
I was the shadow of the waxing evening and strange window panes.
I was the smudge and whine of missed times in the reflected sky
points of polluted water under his lavender horizen window pane
smudge scrawled by some boy cold lost marbles in the room
the doctor’s shabby table…his face…
boy skin spreads to something else.
“CHRIST WHAT’S INSIDE?”  HE screams
flesh and bones rose tornado
“THAT HURTS”
I was the smudge and whine of shinny back leg hairs
silver paper in the wind frayed sounds of distant city.

Originally published in 1973