Wieczór z „Lisbon Story”- podróż do serca Portugalii…/An Evening with „Lisbon Story”- journey to the heart of Portugal


Uległam urokowi filmu Wendersa. I sama nie wiem co się na to złożyło. To nie jest skomplikowany w odbiorze obraz. Choć reżyser zawarł w nich kilka osobistych refleksji na temat kina jako takiego i niechęci do video.

Może to za sprawą dźwięków płynących z obrazu – dziecięcych okrzyków, gołębi unoszących się w przestrachu, tramwajów płynących wąskimi uliczkami.

 

Widz dryfuje pomiędzy dźwiękami Madredeus i odgłosami miasta, zatapia się w estetyczne i filozoficzne upodobania reżysera. Wreszcie słyszy głos bohatera odczytującego wersy poezji Fernando Pessoa.
I tak stworzył Wenders portret miasta, w którym jeszcze nie byłam, a już się zakochałam 

Powiadam
Pewne rzeczy
Wiem
O pewnych innych
Są prawdami
Są poszukiwaniami
Przyjaźniami
Przygodami
Kto dosięga
Mieszka daleko
Od zmiany
Od swojego imienia
Radość
Nadchodzą smutek
Fantazja
Niepewność
Są prawdami
Są poszukiwaniami
Przyjaźniami
Przygodami
Kto podąża dalej
Zachowuje miłość
Zachowuje nadzieję
Bez łaski
Jeszcze
Jeszcze
Jeszcze
Jeszcze

„Lisbon Story” to dzieło filozoficzne i metafizyczne. W swojej nieśpiesznej wędrówce po nieznanym mieście (Philip Winter) odkrywa to, co wydawało mu się zapomniane: ludzką życzliwość i naturalność kontaktów z nieznajomymi, bez oporu zapraszającymi go do swoich domów, oczywistość gestu ulicznego pucybuta, czyszczącego biała pastą jego gips na nodze, piękno rzeki „

O QUE HÁ EM MIM … WHAT IS IN ME …

Fernando Pessoa 

O que há em mim é sobretudo cansaço –

Não disto nem daquilo,

Nem sequer de tudo ou de nada:

Cansaço assim mesmo, ele mesmo,

Cansaço.

 

A subtileza das sensações inúteis,

As paixões violentas por coisa nenhuma,

Os amores intensos por o suposto em alguém,

Essas coisas todas –

Essas e o que falta nelas eternamente -;

Tudo isso faz um cansaço,

Este cansaço.

Cansaço.

 

Há sem dúvida quem ame o infinito,

Há sem dúvida quem deseje o impossível,

Há sem dúvida quem não queira nada –

Três tipos de idealistas, e eu nenhum deles:

Porque eu amo infinitamente o finito,

Porque eu desejo impossivelmente o possível,

Porque quero tudo, ou um pouco mais, se puder ser,

Ou até se não puder ser …

 

E o resultado?

Para eles a vida vivida ou sonhada,

Para eles o sonho sonhado ou vivido,

Para eles a média entre tudo e nada, isto é, isto …

 

Para mim só um grande, um profundo,

E, ah com que felicidade infecundo, cansaço,

Um supremíssimo cansaço,

Íssimo, íssimo, íssimo,

Cansaço …

WHAT IS IN ME …

Fernando Pessoa

trans. David Butler (from Portuguese)

What is in me is above all weariness.
Not of this or of that,
Not even of everything or of nothing:
Weariness itself, just the thing itself,
Weariness.

The subtlety of useless sensations,
The violent passions arising for no reason,
The intense love for that which we suppose in people,
All of these things –
These, and what is eternally lacking in them –
All of this makes for weariness,
This weariness,
Weariness.

There are doubtless those who love the infinite,
There are doubtless those who desire the impossible,
There are doubtless those who don’t want anything –
Three types of idealist, and I am none of them:
Because I have infinite love for the finite,
Because I have impossible desire for the possible,
Because I want everything, or a little more, if it can be done
Or even if it can’t be done …

And the result?
For them, the life lived or dreamed,
For them, the dream dreamed or lived,
For them, the median between everything and nothing,

that’s what, that …

For me, only a great, a profound,
And oh! with what fruitless happiness, weariness,
A supreme and superlative weariness,
Superlative, superlative, superlative
Wearines