They look at me


Autoportrait as felt

 

They look at me

So  probably I have  a face.

Of all the faces known

I remember least my own.

 

Often my hands

live in absolute separation.

Should I then count them as mine

Where are my limits ?

I am overgrown by

movementor half-life.

 

Yet always is crawling in me

full or not full

exist ence

 

I bear by myself

a place of my own.

WhenI lose it

it will mean I am not.

 

I am not,

so I do not doubt.

M. Białoszewski/Translated by Czeslaw Milosz

fot. U. W

Autoportret odczuwalny

Patrzą na mnie,
więc pewnie mam twarz.

Ze wszystkich znajomych twarzy
najmniej pamiętam własną.

Nieraz mi ręce
żyją zupełnie osobno.
Może ich wtedy nie doliczać do siebie?
– – – – – – – – – – – – – – –
Gdzie są moje granice?
– – – – – – – – – – – – – – –
Porośnięty przecież jestem
ruchem albo półżyciem.

Zawsze jednak
pełza we mnie
pełne czy też niepełne,
ale istnienie.

Noszę sobą
jakieś swoje własne
miejsce.

Kiedy je stracę,
to znaczy, że mnie nie ma.
– – – – – – – – – – – – – – –
Nie ma mnie,
więc nie wątpię.

Miron Białoszewski