Pisane stopą na wodzie


fot. A. Bober

fot. A. Bober

Jorge Luis Borges

To są rzeki

Jesteśmy czasem. Jesteśmy tą słynną
parabolą Ciemnego Heraklita.
Jesteśmy wodą, nie diamentem litym,
tą, co wciąż płynie, nie tą, co zastyga.
Jesteśmy rzeką, a także tym Grekiem,
co się w rzece przegląda. I jego oblicze
w zwierciadle wody zmienia się w odbicie,
i w kryształ, który mieni się płomieniem.
Jesteśmy daremną przewidzianą rzeką
w drodze do swego morza. I cień ją powleka.
Wszystko nas żegna, wszystko się oddala.
Monety swojej już nie bije pamięć.
A przecież jest coś, co jeszcze zostaje.
A przecież jest coś, co się ciągle żali.

przełożyła Krystyna Rodowska

DSC04756

fot. A. Bober

 

James Dickey

Wnętrze rzeki

Ciemno, głęboko. Odcień czerwieni.
Wszystkie poziomy głębi
Ożywiają kawałek powierzchni.
Przełam ją. Postaw nogę.
W ślad za nią niech prawa stopa
Wstąpi nago
W to inne ciało.
Wdziej na siebie rzekę
Niby płaszcz ulotny,
Strój utkany z ruchu, 
Piękny nieśmiertelny.
Korzeń znajdź nieruchomy,

By cię w nim przytrzymał.
I niech przepływ stworzy
Nową, wewnętrzną istotę:
Rytm źródła w górach
Pulsem bijącego wody
Wyczuć się daje
W samym sercu nurtu.
Oto jest jeden
Niepewny krok
W stronę morza.
Gdy rozpuszczone włosy
Falą prosto z mózgu płyną,

fot. A. Bober

fot. A. Bober

Czekaj, aż ogarnie cię chęć
Następnego kroku, chęć płynięcia.
Żyj życiem umarłych
Z ich poczuciem swobody.
Jak duch się pojawiaj
Prześwietlony nagłym nurtem życia.
Skul się w tajemnym,
Do światła wyrwanym podziemiu,
Gdzie otacza cię zewsząd
Ziemia pól, zamieniona cała
W ziarno dążące do celu,
Które płynie strumieniem jak kurz

rzeka2

Przez przedsionek świątyni.
Gdy twoje ciało zmieni ciężar,
Bardziej nawet niż zmienia go
Ten, kto przychodzi na świat,
Puść korzeń.
Idź razem ze światem,
Jak czynią to umarli,
Którzy przystają na wszystko.
Zwolnij uścisk. Wejdź w morze
Jak wiatr o krętych drogach.
Nie. Powstań. Zaczerpnij tchu.
Śpiewaj. Niech twe oko nie widzi nikogo.

tłum. Tadeusz Sławek

.

fot. A. Bober

fot. A. Bober