przez okno… / on the window…


 

Charles Baudelaire

Okna

Ten, kto patrzy na zewnątrz przez otwarte okno, nigdy nie ujrzy tylu rzeczy, co ten, kto spogląda na okno zamknięte. Nie istnieje nic głębszego, bardziej tajemniczego, płodniejszego, mroczniejszego i olśniewającego niż okno oświetlone świecą. To, co możemy w pełnym blasku słońca, jawi się zawsze jako mniej interesujące niż to, co majaczy za szybą. W tym ciemnym otworze, w którym światłość budzi życie do życia, marzy o życiu, przeżywa życie.

Nad falującymi dachami dostrzegam kobietę dojrzałą, ale już pomarszczoną, biedną, zawsze nad czymś pochyloną i która nigdy nie wychodzi. Z jej twarzy, z jej ubioru, z jej gestu, z niczego prawie, odczytuję dzieje tej kobiety, a raczej jej legendę, i niekiedy płacząc, opowiadam ją sobie.

Jeśli byłby to biedny stary mężczyzna, mógłbym ją odtworzyć z równą łatwością. 
I kiedy kładę się na spoczynek, dumny, że żyłem i cierpiałem w kimś innym niż ja sam.

Być może zapytacie mnie: czy jesteś pewien, że ta legenda kryje w sobie ziarno prawdy? Nieważne, czym może być rzeczywistość istniejąca poza mną, jeśli pomogła mi żyć i czuć, że jestem, i rozumieć, jaki jestem?

tłum. Anna Boczkowska

 window0

Józef Baran

BEZSZELESTNIE

bezszelestnie
otwarły się
okiennice snu
i ze wszystkich stron
powiało tęsknotą
na parapecie
usiadł biały kruk bezsenności

czy to ty myślisz o mnie przez sen
w środku nocy

 .

fot. A. Bober

fot. A. Bober

Anne Sexton

Trzy zielone okna

Na wpół zbudzona z drzemki niedzielnej
patrzę w trzy okna zielone,
każde w innym oświetleniu:
jedno północne, jedno południowe, jedno wschodnie.
Zapomniałam, że umierają starzy przyjaciele,
zapomniałam, że wchodzę w wiek średni.
Tyle szelestu przy każdym oknie!
Drzewa uparte, płodne, zmysłowe
rosną gęsto jak święci.
Widzę trzy mokre żygulce, na których aż gęsto od ptaków;
Powierzchnie ich błyszczą w słońcu jak skóra.

[…]”

.

fot. A. Bober

fot. A. Bober

„All you have to do is open the window
to let the night in: then moths
effervesce in a stream
towards the lamp, then the cool air
that blows between the blackbird and
the bat, air that blues the whole world
lets itself in, the whole world
stared at so intently even in the dark
by the baby marguerites growing
straight out of the rock walls,
white, pink, fuchsia, with yellow bristled centers.
What do daisies see with their feathery eye?
Not the night air though it blooms, too,
because it wants to be seen. It borrows the moths.
Half-asleep, but never asleep, I see
what they are: perched tightly together like carnations,
a fidgeting corsage of little engines. Or words
the lamp knows how to translate from
the teeming night.[…]
JENNIFER GROTZ

Rafał Wojaczek

Okno

I

Głowa jest zimna Gwiazda chłodzi przełyk
tylko okno płonie we krwi

Lubię być obcy pod Twoim oknem
jakby na pół urodzony.

Myślę o Twoim brzuchu
ręce chowam za siebie

Teraz sprawdzam rysy swojej twarzy
jakbym je ustalał
z Twoimi wargami

Śmierć jest obojnakiem

II

Gwiazda przeciekła do stóp I tak muszę iść
twarz pali a podbrzusze jak otwarte okno

Kiedy śpisz wiesz o czym myślę

Lecz czy śpiącą można zbudzić grzecznie

okno1

fot. A. Bober

.

Albane Gellé

* * *

Kobieta nieruchoma w oknie, nie
rzuca się przez nie, nie otwiera go
patrzy na szybę lub na coś
poza nią, o czym nie wiadomo
nie mówi, co widzi i czy
widzi teraz i potem jedynie jego czoło
on jest przylepiony parą do tej szyby 
która oddziela ich od świata

z tomu „Un bruit de verre en elle” 2002

tłum. Ryszard Mierzejewski