Gdzieś w drodze do…/in the way to…


Nie zamierzałam opisywać doznań, jakie towarzyszą mi podczas penetrowania przeze mnie różnych przestrzeni, ale komentarz KBG troszkę mnie sprowokował:)
Czy się boję? Czy jestem odważna? 

Staję pod drzwiami, długo waham się czy dotknąć klamki, nigdy nie wiem czy drzwi otworzą się. Zdaję się na los.
Czuję, że serce bije coraz mocniej…to taki rzadki moment doskonałego zawieszenia pomiędzy zwątpieniem a wiarą, pewnością i niewiedzą, niepokojem i satysfakcją.
Staram się zapanować nad oddechem, wiem, że za chwilę osiągnę cel…

Pokonuję schody, skradam się cichutko na palcach. Czym byłoby życie bez implozji, przerażenia i ekstazy?
Kiedy odzyskuję miarowy oddech zaczynam wyłapywać detale, skupiam się na nich. Oglądam pod różnym kątem. Obserwuję jak światło pada na różne przedmioty. Wykładzina, tapety, kafle, farba, drzwi, okna, klamki, zasłony.
Myślę o tym co mówi to wnętrze.
Chodzę małymi kroczkami, stąpam ostrożnie. To miejsce warunkuje moje zachowanie, kolejne kroki, spojrzenia.
Nie chcę zostawiać śladów swojej bytności, ale to nie zawsze się udaje.  Pozostają niedomknięte drzwi i uchylone okna. Dostrzegam przedmioty, różne:  te, które nie zostały ani wyrzucone, ani sprzedane.
Kurz i pajęczyny pokryły wiele z nich. Mówią tak wiele.
Wzruszyłam się, widząc patelnie z łyżką i  zastygłymi resztkami jedzenia. Fotografie bliskich na ścianie, zniszczony zegar, kilka starych telewizorów, potłuczona ceramika i budzik wskazujący godzinę 7:08. Zastanawiałam się czy zatrzymał się o świcie, czy wskazywał wieczór. Nie wiem co znajduje się za kolejnymi drzwiami, odginam gwóźdź, lekko popycham dłonią drzwi, dotykają mnie promienie słońca. Ktoś tutaj spał, gotował, cieszył się, płakał, bawił…
Myślę o życiu i śmierci.
Czuję się nieswojo patrząc na leżącą na ziemi fotografię. Wśród leżących dokumentów dostrzegam nazwisko, ale nie staram się zapamiętać. Nie wiem dlaczego…
Może dlatego, że czuję, wyzierający z tego domu ludzki dramat.
Zawsze myślę z szacunkiem i tkliwością o jego mieszkańcach kimkolwiek byli. 

jeśli miałabym powiedzieć więcej o emocjach, to ten utwór mówi wystarczająco dużo 

.

.

DSC01609 (Kopiowanie)a

fot. A. Bober

.

DSC01610 (Kopiowanie)a

.

DSC01612 (Kopiowanie)a

.

DSC01621 (Kopiowanie)a

.

DSC01613 (Kopiowanie)a

.

DSC01615 (Kopiowanie)a

.

DSC01620 (Kopiowanie)a

.

 

.

DSC01627 (Kopiowanie)a

.

DSC01628 (Kopiowanie)a

.

.

DSC01632 (Kopiowanie)a

.
DSC01644 (Kopiowanie)a

.

DSC01652 (Kopiowanie)a

.

DSC01672 (Kopiowanie)a

.

DSC01675 (Kopiowanie)a

.

DSC01638 (Kopiowanie)a

DSC01656 (Kopiowanie)a

.

DSC01673 (Kopiowanie)a

.

DSC01668 (Kopiowanie)a

.

DSC01653 (Kopiowanie)a .

DSC01679 (Kopiowanie)a

.

DSC01658 (Kopiowanie)a

.

DSC01663 (Kopiowanie)a

DSC01625 (Kopiowanie)a