„Biała wstążka”Haneke. The Authoritarian Personality


Biala-wstazka-2009-rez-Michael-Haneke

„Najważniejsze jednak jest to, żeby nikt nie pozostawał nigdy bez kierownictwa, mężczyzna czy kobieta, żeby się nie przyzwyczaił ani w poważnych sprawach, ani w zabawach działać po swojemu i na własną rękę. Każdy powinien i podczas wojny, i podczas pokoju mieć oczy wciąż zwrócone na przełożonego i poddawać się jego zarządzeniom w najdrobniejszych nawet sprawach […]. Wszyscy, jednym słowem, muszą przyzwyczaić się i wdrożyć do tego, żeby nie myśleć nawet o tym, że można coś robić osobno i w oddzieleniu od innych, i żeby nie umieć w ogóle tak postępować”.K. R. Popper, Społeczeństwo otwarte i jego wrogowie. Urok Platona, przeł. H. Krahelska, PWN, Warszawa 1993, s. 27

.„Według psychoanalityczki A. Miller „czarna pedagogika”, którą możemy również nazwać wychowaniem autorytarnym, opiera się na następujących zasadach:

  1. Dorośli są władcami uzależnionego od nich dziecka.

  2. To oni, jak bogowie, decydują o tym, co dobre, a co złe.

  3. Rodziców trzeba zawsze chronić.

  4. Spontaniczne uczucia dziecka stanowią największe zagrożenie dla jego władców.

  5. Dziecku należy jak najwcześniej odebrać własną wolę.

  6. Miłość rodzi się z poczucia obowiązku.

  7. Można skutecznie zabronić nienawiści.

  8. Rodzice z tej właśnie racji, że są rodzicami, zasługują na szacunek.

  9. Dzieci z tej właśnie racji, że są dziećmi, na szacunek nie zasługują.

  10. Posłuszeństwo wzmacnia charakter dziecka.

  11. Poczucie szacunku dla samego siebie jest szkodliwe.

  12. Surowość i chłód stanowią dobre przygotowanie do życia.

  13. Udawana wdzięczność jest lepsza, niż szczere okazywanie niewdzięczności.

  14. Rodzice nie mogą ścierpieć żadnej obrazy.

  15. Rodzice zawsze mają rację.” http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,5753

.

Nie mogłam się oprzeć przytoczeniu tych dwóch fragmentów, bo odnoszę wrażenie, że dotyczą one ściśle tego, o czym mówi w swoim filmie Haneke. 

Oglądałam film jak zahipnotyzowana. Reżyser pracował nad tym filmem 10 lat, więc mam przekonanie, że bardzo dokładnie przemyślał problematykę tego obrazu.
To na pewno dla wielu oglądających trudny temat i niezwykle kontrowersyjny, ale niestety ja podpisuję się pod jego obserwacjami. Napisałam „niestety” , bo gdy chodzi  o dzieci każdy z nas wolałby wierzyć, że rodzą się dobre. W wywiadzie z J. Wróblewskim twórca przyznaje, że chciał pokazać dwa światy, ten, w którym obecne są ” podatne na naukę młode umysły” i świat dorosłych, który jest” zakłamany, zepsuty, w którym deprawacja zostaje przykryta formą fałszywej pobożności i ogólnie respektowanych konwenansów”. M. Haneke.

Reżyser zostawia nas nieco w niepewności. Sprawcy nie zostają pochwyceni. Nie wiemy kto w tym małym niemieckim miasteczku dokonuje straszliwych aktów terroru, ale wiele przemawia za tym, że są to dzieci pastora.
Haneke mówi, że wina rodziców, którzy wychowali pokolenie nazistowskich zbrodniarzy polega:” na absolutyzacji wartości, które starają się wpoić swoim dzieciom. […] Dyscyplinując i ucząc ślepego posłuszeństwa , wychowują przyszłych fanatyków totalitarnych ideologii. „cyt. za J. Wróblewski, Reżyserzy.

.
Od wielu lat uczę i muszę się zgodzić z jego zdaniem. Obserwowałam już jak w rodzinach o „nieskalanych” zasadach, wyrastały dzieci, gotowe kraść i bić innych do kresu wytrzymałości.
Widziałam też sytuacje, w których dziecko śmiało się w twarz zakłamanej matce lub ojcu, który próbował wyratować swoje je z niezręcznej sytuacji. Dzieci doskonale wyczuwają przecież każdy fałsz. Dlatego za priorytet stawiam sobie szczerość w kontaktach z dziećmi, nawet jeśli prawda nie jest wygodna.
Wystarczy przyjrzeć się ojcom i matkom alkoholikom, którzy wchodzą do szkoły i z całą mocą, i przekonaniem, w obecności dziecka mówią, że nie piją, i naprawdę się starają, tylko „on/ona tego nie docenia”. Tych może „usprawiedliwia” choroba, ale co usprawiedliwia rodziców, którzy pomimo wpajanych zasad i dogmatów nie panują nad agresją własnego dziecka, a może nie rozumieją, że dominacja wywołuje zupełnie inne mechanizmy, dużo groźniejsze, że obawa przed karą może przynieść opłakane skutki. Jak czuje się dziecko, które rośnie w przekonaniu, że nigdy nie sprosta oczekiwaniom swojego rodzica? A jeśli dzieci widzą, ze ten obłudny, pozornie uporządkowany model życia rodziców nie przyniósł im szczęścia, jeśli czują się oszukane? Od zawsze grozą napawał mnie wszelkiego rodzaju fanatyzm. Zawsze jak mantrę powtarzam dzieciom w szkole: „bądź po prostu dobry” , nie wpisując w to ani boga, ani żadnej innej konkretnej filozofii. 

Haneke przestrzega:” tam , gdzie edukacja nie sprzyja rozwojowi indywidualnej wolności, gdzie tępi się spontaniczne przejawy myślenia i tłumi wyrażanie autentycznych emocji, rodzą się demony.”
cyt. za J. Wróblewski, Reżyserzy str. 63. 

 „[…]komendant oświęcimskiego obozu R. Hoess. W spisanej przez siebie autobiografii tak wspomina atmosferę domowego ogniska: „na skutek ślubowania mego ojca, iż zostanę duchownym, miałem już z góry ustalony zawód. Całe moje wychowanie było na to nastawione. Byłem wychowywany przez ojca według surowych zasad wojskowych. Do tego dochodziła głęboko religijna atmosfera panująca w naszej rodzinie. Ojciec był fanatycznym katolikiem” [ 8 ]. I dalej: „Rodzice wpoili we mnie, iż do wszystkich dorosłych, a w szczególności starszych osób, winieniem się odnosić z szacunkiem i czcią, niezależnie od tego, z jakiego pochodzą środowiska. Nauczono mnie, iż mam być pomocny wszędzie, gdzie tylko jest to konieczne. Szczególnie mi zwracano uwagę na to, iż powinienem bezwzględnie wypełniać życzenia, czy polecenia rodziców, nauczycieli, księży i w ogóle dorosłych, nie wyłączając służby, i nic mnie od tego nie powinno odwieść. Wszystko co oni mówili było zawsze słuszne. Te zasady weszły mi w ciało i krew. Przypominam sobie dobrze, jak mój ojciec, który jako fanatyczny katolik był zdecydowanym przeciwnikiem rządu Rzeszy i jego polityki, stale powtarzał swoim przyjaciołom, iż mimo całej wrogości należy bezwzględnie przestrzegać praw i zarządzeń państwa (…) Już od najwcześniejszej młodości byłem wychowywany w głębokim poczuciu obowiązku. W domu rodzinnym surowo przestrzegano, aby wszelkie polecenia były dokładnie i sumiennie wypełniane. Każdy miał określony zakres obowiązków” [ 9 ].

Podstawy osobowości autorytarnej [1]Autor tekstu: Marcin Punpur