Nigdy nie umrzeć Never Die / Mai morire


Nigdy nie umrzeć/ Never Die / Mai morire reż. Enrique Rivero / Meksyk 2012 / 84’

Osnową dla filmu Riverio jest historia kobiety, którą reżyser spotkał w Xochimilco. Chayo to silna, bardzo pewna siebie kobieta, głębokiej wiary i mądrości. Tytuł filmu jest inspirowany jej historią. 
Chayo wróciła do Xochimilco, by opiekować się chorą matką. Wbrew pozorom, jak mówi sam reżyser śmierć jej matki stała się nie końcem, a początkiem. 
To nie jest film o śmierci, a raczej o trwaniu w tradycji, o tym co tkwiło w nas od zawsze, o tym co pierwotne, przekazywane z pokolenia na pokolenie. 

Bohaterka filmu Rivero nie jest przygotowana na śmierć matki, ale stuletnia staruszka przyjmuje ten fakt z radością. Jest przekonana, że to dopiero początek jej drogi.
Ich relacje są czyste, dobre  i pełne zrozumienia. Niewiele usłyszmy w tym filmie dialogów, ale to jedynie wzbogaca ten obraz, dzięki czemu staje się on bardzo minimalistyczny i subtelny

Never Die0

Z przyjemnością patrzyłam na ten obraz oczami Chavo. Na życie i śmierć, które zawsze są jakoś obok nas. To dzieło pełne magii, znaczeń, legend i przyjaznych duchów.
Chavo odejdzie z Xochimilco, może dlatego, że gdy się urodziła jej pępowinę zakopano na drodze… 

Never Die

Film bardzo ascetyczny, ale zdumiewa bogactwem pięknych, malowniczych ujęć, subtelną grą świateł, i świec migoczących w ciemności podczas obchodów Dnia zmarłych. I jak mówi bohaterka czas w Xochimilco płynie własnym rytmem. 

Kiedy dzieci dziwią się darom składanym przodkom, kobieta odpowiada: bo tak robiliśmy od zawsze, to jest tradycja.