Człowiek nieustannie nękany przez lęk i niepokój / The Man is the constantly plagued by fear and anxiety


21/22. 07 Obejrzałam kilka filmów, ale nie wszystkie zapadły mi w pamięć, nie wszystkie mnie poruszyły. Jednym z filmów, w trakcie którego opuściłam kinową salę po 3,5 godzinach oglądania była  „Błyskawica” Lightning / Foudre  reż. Manuela Morgaine / Francja 2013 / 230’. Rozdrażniła mnie naiwna narracja podczas pierwszej godziny filmu. Zbyt wiele znaczeń , słów, kompletnie nie rozumiem dlaczego ten obraz musiał być tak długi. 

Senada

Senada(Epizoda u zivotu beraca zeljeza)

2013, Bośnia i Hercegowina, Francja, Włochy, Słowenia

Senada to film o epizodzie z życia bośniackiej, romskiej rodziny.
Senada – to także imię żony Nazifa, głównego bohatera, męża i ojca starającego się o przetrwanie swojej rodziny. To ciepły, czuły człowiek, pełen miłości, ale także pokory. 

Reżyser przedstawia ich historię w bardzo subtelny sposób. 
Z ust Nazifa, zupełnie przypadkowo dowiadujemy się, że jest byłym żołnierzem, że nigdy nie otrzymał żadnego zadośćuczynienia za poświęcenie się dla kolejnej” sprawiedliwej wojny”, by przeżyć musi się parać zbieraniem złomu.
Punktem kulminacyjnym tej historii jest martwa ciąża Senady. 
Rodzina odsyłana jest z kwitkiem ze szpitala, ponieważ oboje nie są ubezpieczeni. Do lekarzy nie przemawia nawet fakt zagrożenia życia kobiety. 
Gdyby nie rodzinna solidarność, pomoc matki i sąsiadów kobieta zmarłaby na oczach własnych dzieci. 

To surowa, prosta historia, właściwie nic nowego, wszystko już było, ale obraz przemawia, wzbudza złość, współczucie  i niezrozumienie dla ludzkiej znieczulicy. 
Ktoś musi robić takie filmy, by przypomnieć, uwrażliwić, zwrócić uwagę wielu społeczności, bo to jest to, z czym zderzamy się często na co dzień, tylko skrzętnie przymykamy powieki, zza których jesteśmy jedynie biernymi obserwatorami.

Ten obraz zdaje się mówić : ” ludzie, to się naprawdę zdarza”! 

.

Film, który dziś zapadł mi w pamieć to  „Złocisz mrok ponury” – Gorąco polecam!

Thou Gild’st the Even / Sen Aydinlatirsin Geceyi
reż. Onur Ünlü / Turcja 2013 / 107’

Trochę ironiczny, surrealistyczny, bajkowy, ale sięgający głęboko do ludzkich lęków, uprzedzeń, wad. Akcja filmu rozgrywa się w małym miasteczku na południu Turcji. To miejsce, w którym mieszkają ludzie o niezwykłych umiejętnościach: CEMAL przechodzi  przez ściany , miasteczkowy lekarz płacze krwią zamiast łez, młodziutka dziewczyna potrafi zatrzymać czas, splatając dłonie.
Ale my zadajemy sobie pytanie – I co z tego? Czy to pomaga stać się im mniej samotnymi, zalęknionymi? Dlaczego ich niezwykłe umiejętności nie czynią ich odpornymi na strachy przeszłości?
Wiele kadrów z filmu tchnie może absurdalnością, ale w tym wypadku wydaje się być ona usprawiedliwiona i o dziwo nie razi. Humor splata się ze zgrozą i smutkiem, a przy tym wydał mi się niezwykle liryczny. Historia jest dosyć prosta, ale to poprzez sposób w jaki ją przedstawił Unlu mocno zapada w pamieć. 

Chociażby scena, gdy Cemal przprasza żonę cytując sonet Szekspira:

XXVIII

„How can I then return in happy plight,
That am debarred the benefit of rest?
When day’s oppression is not eas’d by night,
But day by night and night by day oppressed,
And each, though enemies to either’s reign,
Do in consent shake hands to torture me,
The one by toil, the other to complain
How far I toil, still farther off from thee.
I tell the day, to please him thou art bright,
And dost him grace when clouds do blot the heaven:
So flatter I the swart-complexion’d night,
When sparkling stars twire not thou gild’st the even.
But day doth daily draw my sorrows longer,
And night doth nightly make grief’s length seem stronger.”
W.Szekspir

XXVIII

Jakże powracać mam pełen radości,
Gdy brak miłego spoczynku mnie dręczy?
A noc mi po dniu ulgi nie przynosi
Lecz mnie dzień w nocy, a noc za dnia męczy?
Choć są wrogami, lecz dręczą mnie razem;
Zgodę zawarli i zadają męki:
Jedno znużeniem, a drugie nakazem,
Bym żył od ciebie z dala wśród udręki.
Chcąc dzień ugłaskać, mówię, że go zdobisz,
Kiedy blask niebios zakryją obłoki;
A smagłej nocy powiadam, że złocisz
Niebo bezgwiezdne i rozjaśniasz mroki.
Jednak dzień, co dzień, me smutki przedłuża.
A noc w cierpienie, co noc, mnie zanurza.

W. Szekspir

 I tak muzyka, która towarzyszyła bohaterowi we wszystkich czułych, pięknych chwilach ….absolutnie mnie rozczuliła!