Ze sfery Sacrum


SŁUCHAJĄC PŁACZU BOGA reż. Elpida Skoufalou, Grecja

               Nie umiem ocenić tego obrazu w kategoriach podobał się/ nie podobał się. Ten film raczej zadziwił mnie lub odkrył przede mną tajemnice bólu i żałoby.
Nie przywykłam w naszej kulturze oglądać zrozpaczonych, płaczących mężczyzn. Nie zdawałam sobie sprawy z tego, że w niektórych kulturach istnieje aż tak potężny kult smutku. Podczas oglądania greckich tancerzy ognia miałam wrażenie, że poddają się oni jakiemuś niepojętemu transowi, że są gdzieś poza realnością, że dotykają innej przestrzeni.

W Grecji obchodzi się Anastenaria -w dniu świę­tych He­leny i Kon­stan­ty­na (21 maja), pod wodzą ne­sti­na­ri i du­chow­ne­go, miej­sco­wa lud­ność u­czest­ni­czy w  roz­bu­dowa­nym ry­tu­ale. Kul­mi­na­cją jest prze­cho­dzenie przez roz­ża­rzone węgle przy a­kom­paniamen­cie świę­tych bęb­nów i dud. Uczestnicy poddają się temu może także po to, by oczyścić się  z krepujących ograniczeń, pogodzić z sobą i budować wiarę w nieograniczoność własnych możliwości. Jednocześnie zbliżając się do swojego boga. 

                 A potem kolejny obraz filmu –  płacz zawodzących kobiet, wspomnienia zmarłej wydają się nieudawane i niewymuszone. Jakby próbowały wskrzesić swym cierpieniem i bólem tą, która odeszła. I choć minął rok od śmierci, ból wydaje się być równie silny jak w przeszłości. 

Kiedy obejrzałam ceremonię święta Ashura przestraszyłam się. To samookaleczenie się i skazywanie na ból fizyczny, biorących w tym udział mężczyzn tchnął jakimś fanatyzmem. To budziło we mnie  raczej strach, a może jest to dla mnie zbyt mało zrozumiałe…
Przeżycia szyitów są niesamowicie intensywne. Zadawany sobie ból  zdaje się im sprawiać przyjemność.  Jakby chcieli zasłużyć tym na łaskę swojego boga i jego szacunek. 

             Podczas Aszury opłakuje się męczeńską śmierć Husajna ibn Alego, wnuka Mahometa poległego w bitwie pod Karbalą z wojskami kalifa omajjadzkiego 10 października 680 r. 

W czasie procesji zmierzających do grobu Husajna gromady mężczyzn biczują się do krwi. Pielgrzymi płaczą i zawodzą. Organizowane są spotkania, odrębne dla kobiet i mężczyzn, podczas których rozpamiętuje się cierpienia imama. 

              Nie mogłam oderwać oczu od tych płaczących i bijących się po głowie mężczyzn. 

Zastanawiałam się dlaczego właśnie w taki sposób rozpamiętują śmierć bliskich czy bohaterów. Czy ból zmarłego i jego cierpienie ma znaleźć odwzorowanie w ciałach i duszach wspominających go ludzi? 

Ashura

movie_1664_2902

.

kadr z filmu