Kontrola elewatora:)


Weszłam na teren niepostrzeżenie, bramka nie była zamknięta na klucz…
Niczym buszujący w zbożu oddałam się czynności fotografowania, tymczasem zza „winkla” śledził mnie ochroniarz i jak się później miało okazać również rozmieszczone wokół kamery:))
Ucieczka pomiędzy budynkami spaliła na panewce, pan mnie złapał i spisał. Rozmowa przebiegała najpierw w tonie zdecydowanego pouczenia, potem drobnego upomnienia, a wreszcie na końcu wymienionymi uśmiechami i stwierdzeniem: ” to już we Wrocławiu nie ma co fotografować?”
I tak przerwał mi pan przygodę z elewatorem, a szkoda. 

Jeśli  zniknę znaczy się siedzę:))

fot. A. Bober

???????????????????????????????

.

.

???????????????????????????????

.

.

???????????????????????????????

.

.

???????????????????????????????

.

.

???????????????????????????????

.

.

???????????????????????????????

.

.

???????????????????????????????

.

.

???????????????????????????????

.