Unieruchomić ulotność/stop elusiveness


“Pogrzebię godziny mojego przygnębienia w przezroczystym tuszu.
Przywiążę się do masztu i poczekam aż statek zatonie pomimo tego iż wiem, że miałem dopłynąć.”

???????????????????????????????

fot.A. Bober

późno już, a ja… wsłuchuję się w głos Marilyn Horn ,Lascia Ch’io Pianga 

Muzyka pełna niepokoju, ekstatyczny głos…

To ta   tkliwość na wszelkie drgania świata .

Nie można wyleczyć się z odczuwania.

Tkają się w mojej głowie myśli te, które da się wypowiedzieć i całe mnóstwo tych niewypowiedzianych. I tak sterczę pomiędzy…
pośród dźwięków  Tingvall Trio

Przemakam do głębi serca…

„Było to nagłym objawieniem, było jak rumieniec, który staramy się opanować a potem, gdy oblewa nam twarz, poddajemy mu się?
Uciekamy na najdalsze krańce i tam drżymy wiedząc,
że świat zbliża się do nas nabrzmiały zdumiewającym znaczeniem,
nabrzmiały zachwyceniem,
które rozdziera jego cienką skorupę i bucha, wylewa niezwykły balsam na rany i pęknięcia.
Wtedy, w takich chwilach, widziała błysk świateł; zapałkę płonącą w krokusie, ukryte znaczenie niemal jasno wyłożone.
Potem to, co było bliskie, oddalało się; to, co było dojmujące,
łagodniało. Było już po wszystkim, chwila mijała. „V.W.

  

„[…]Ile milionów razy spoglądała na swoją twarz, zawsze z tym samym niedostrzegalnym skurczem!
Patrząc w lustro zawsze ściągała usta. To po to, żeby dodać rysom wyrazistości.
Bo ona jest właśnie taka – wyrazista, ostra jak strzała, jasno określona.
Bo ona jest właśnie taka, kiedy zdobywa się na jakiś wysiłek, kiedy posłuszna żądaniu, żeby być sobą,
skupia rozproszone cząstki (ona jedna   wie, jak bardzo różne, pozornie
nie dające się pogodzić, przeznaczone tylko dla świata)
w jednym punkcie, w jednym brylancie[….]”

Pani Dalloway V.W.

Ta muzyka przyciąga i pochłania, przenosi do niemożliwej przestrzeni. Unosi i wciąga…To jak obserwowanie w świetle migoczącego pyłu – magia!