Ugryźć się w język?


Zadziwiające, prawdziwe, celne – jak dla mnie ma się rozumieć
Bo czasami zmilczeć trzeba, w jęzor się ugryźć, paszczękę trzymać na wodzy, a potem kąpiel sobie zszykować  i mieć w poważaniu i za nic.
Będzie co ma być…

kapiel

Ugryź się w język

Nie pluj od razu wszystkim, co ci myśl
na język przyniesie; zanim otworzysz usta,
przełknij tę gorzką ślinę, zanim co powiesz, trzy razy
się zastanów nad losem a) posady, b)
posad świata, c) wszystkich
posadzonych; bity w twarz pięścią
pieśni masowej, ugryź się czym prędzej w język,
tak, mocno, jeszcze mocniej, nie rozwieraj szczęk,
zaciśnij zęby, nie bój się, najwyżej
język ci spuchnie tak korzystnie, że
nie będziesz mógł już wybełkotać ani słowa
i bez żadnych problemów uzyskasz czasowe
zwolnienie z prawdy; a jeśli poczujesz
na podniebieniu słony smak, nie przejmuj się:
ten czerwony atrament gniewu i tak nie przejdzie ci przez usta.

Stanisław Barańczak