Ta jedna noc, kiedy można wszystko – „Madeinusa” -Claudia Llosa/ This one night, when we sin


„Madeinusa” -Claudia Llosa

93041.1

Kiedy obejrzałam ten film , długo myślałam z przestrachem o tym, do czego bylibyśmy zdolni wierząc, że ta jedna chwila, noc nie czyni nas grzesznymi, a może raczej złymi, bo daleka jestem od kierowania się ideologiami jakie niosą ze sobą tradycje i wyznania. Co stałoby się z nami, gdybyśmy uwierzyli, że mamy takie odgórne przyzwolenie. 

Wspomnienie tego filmu chodziło za mną od dłuższego czasu może za sprawą tych oczu nieruchomo wpatrzonych w dal. 
Bohaterką jest młoda dziewczyna – Indianka. Pamiętam jej organiczną nieśmiałość, kobiecość i strach. Dla mężczyzn zamieszkujących w małej wiosce oddalonej od cywilizacji jest jedynie łakomym kąskiem, zwierzątkiem pozbawionym intelektu i daru odczuwania. Dziewczyna uwikłana jest w ten kulturowy, tradycyjny świat, a kiedy próbuje się z niego wyrwać , dzięki białemu gringo, ten odbiera jej dziewictwo, by wyjść z zamknięcia. Jeśli nawet decyduje się uratować dziewczynę, wywożąc ją z wioski, przed napastującym ją ojcem, który odwiedza ją co noc, czekając na ten moment, kiedy bez grzechu będzie mógł odebrać jej niewinność, to powoduje nim jedynie litość. 

madeinusa

Interesująca jest nie tylko historia Indianki, dobrze ogląda sie przede wszystkim kadry ukazujące,  życie mieszkańców peruwiańskiej wioski, dla miłośników antropologii to  nie lada gratka. 

madeinusa10

Najważniejszym momentem w obrazie Claudii L. jest święto  Wielkiego Piątku , które trwać będzie do szóstej nad ranem – to czas Niedzieli Wielkanocnej , tiempo santo, w czasie którego Bóg nie żyje, a więc nie istnieje pojęcie grzechu. To tej nocy Madeinusa odda gringo swoją niewinność  z żarem i miłością, potem uwolni się od napastującego ją ojca- zabijając go. To jedyny czas, kiedy czyniąc zło, nie popełnia grzechu.