Pod powiekami…/ Walking along the paths of the imagination…


Spaceruje po ścieżkach wyobraźni, 

czuje ciepło na twarzy, doznania –  potęgują wzruszenia.

Pod rozedrganymi powiekami bogactwo odcieni i światła.

Każda nowa myśl rozrasta się konarami i pulsuje we mnie.

Wokół unosi się zapach mchu.

Po stopami 

wilgoć spoczywających liści.

Nie próbuje wyjść z siebie.

Tylko w sobie jestem sobą.

Przede mną jasne polany.

Promienie słońca układają się na szczytach drzew.

Staje się drzewem…

Czuje korzeniami pulsowanie ziemi.

Konarami  obejmuje przestrzeń,

omdlewam.

Zachłystuje się silnym podmuchem wiatru.

 Dotykam smukłych gałęzi  rozwibrowanych brzóz

Ocieram się o chropowaty naskórek twarzy.

Uśmiecham się. 

Na liściach rozszczepione myśli.

Teraz – jestem spokojna.

 

 

Ożywam karmiona darami ziemi.

W półtęsknotach. 

 

 

Josephine-Sacabo_Ogden-e1317468084414

fot.Josephine-Sacabo

Kiedyś ucieknę i stanę się

drzewem

lub

światłem

1756_8c37

mam nadzieje, że będziesz tam ze mną…