Proszę o pomoc! Spalił się dom Ludmiły Piaseckiej autorki “Szklanej szafy”.


ZOSTAŁAM POPROSZONA O ROZPROPAGOWANIE TEJ INFORMACJI, CO CZYNIĘ, PONIEWAŻ SAMA DZIAŁAM OD WIELU LAT W WOLONTARIACIE.

65016_183186818491822_1885356481_n

„Miejsce, które nazywaliśmy naszym

Spalił nam się dom. Straciliśmy miejsce, które nazywaliśmy naszym. Miejsce, w którym budowaliśmy nasze życie. Myślę, że szczęśliwe, choć proste i całkiem zwyczajne. Wypełnione śmiechem dzieci, garścią marzeń i pasji. Miejsce, w którym mieszkał zapach pobliskiego lasu i moich pierwszych chlebowych wypieków. Miejsce, w którym urodziła się Lenka. Miejsce, w którym toczyły się pierwsze szachowe rozrywki Nikodema. Dom wokół którego zasadziliśmy jabłonie i grusze. Dom, w którym wiosną, chcieliśmy przywitać naszego drugiego syna.
Nasze doświadczenia zawsze nas czegoś uczą. Te trudne, wbrew pozorom, potrafią napełnić siłą i wiarą w człowieka. Myślę, że tak teraz patrzę na pożar naszego domu. To, co straciliśmy to tylko rzeczy materialne. To, co zyskaliśmy ma wymiar głębszy. Doświadczyliśmy bezinteresownego dobra wielu wspaniałych ludzi. Udało nam się z mężem stworzyć bardzo silną więź porozumienia, zbliżyliśmy się do siebie jeszcze bardziej. Zdołaliśmy też, pomimo niepewności i braku stabilizacji, stworzyć dla dzieci poczucie bezpieczeństwa. Myślę, że ani Lenka ani Nikodem nie zapomną tego, co widzieli, wierzę jednak, że nie będzie to dla nich traumą. Przede wszystkim jednak rozpoczęliśmy walkę o nowe życie. Chcemy budować nowy dom. Dom wypełniony mądrą miłością i pięknem rzeczy prostych. Miejsce, które raz jeszcze będziemy mogli nazywać naszym.
Chciałam podziękować wszystkim, którzy pomagają nam w zaczynać pierwsze wersy kolejnego rozdziału naszego życia. Potrzebujemy waszej pomocy, choć nie jest nam łatwo o nią prosić. Rzeczywiście lepiej jest dawać niż brać. Wierzę jednak, że wkrótce będziemy mogli podzielić się z wami tym dobrem, którego doświadczyliśmy. „

Wpłat można dokonywać  na konto Pani Ludmiły Piaseckiej:

PKO Inteligo 50 1020 5558 1111 1900 6670 0015

PODANA INFORMACJA JEST RZETELNA, DLATEGO ZDECYDOWAŁAM SIĘ NA JEJ ZAMIESZCZENIE NA SWOIM BLOGU.

BLIŻSZE INFORMACJE NA STRONIE: http://wystarczy-mniej.blogspot.com/2012/12/jak-odwirtualizowac-prostote.html

https://www.facebook.com/milapiasecka

 

Z OSTATNIEJ CHWILI

 

 

  1. Poniżej fragmenty listu Miłki:

    Moi Drodzy, 
    przepraszamy, że nie odzywaliśmy się, ale byliśmy prawie cały czas w drodze (święta u rodziny, po świętach byliśmy w kilku miejscach, min. u Jareckich w Sosnówce -gdzie nie było internetu). Zaraz odpiszę na maile ale już teraz chcielibyśmy wszystkim serdecznie podziękować za to co dla nas robicie. Doceniamy i choć się nie odzywaliśmy myślami byliśmy z wami. To co robicie jest dla nas świadectwem prawdziwie chrześcijańskiej postawy i solidarności. Mam nadzieję, że będziemy mogli kiedyś oddać tę cząstkę dobra, którą otrzymaliśmy i wciąż otrzymujemy. Dziękujemy wszystkim za wpłaty na konto. Jest to dla nas szczególnie ważne, gdyż przed nami szykuje się rozprawa sądowa z PZU, które oszukało nas i i spłaciło zaledwie 50% wartości ubezpieczonej, mimo, że dom jest już w tej chwili przeznaczony do rozbiórki. 
    Kochani, raz jeszcze dziękujemy za pomóc, którą nam udzielacie – bardzo wsparliście nas finansowo – udało nam się uzbierać ok. 20 000 zł. Niestety wciąż jeszcze potrzebujemy pieniędzy by móc zacząć myśleć o budowie domu. Przed nami, jak już wspomniałam walka z PZU, po odwołaniu nie otrzymaliśmy nic. W najbliższych dniach złożymy pozew do sądu. Nie mamy innego wyjścia. Pieniądze, które PZU wypłaciło bankowi nie pokryło nawet naszego kredytu. Jesteśmy jednak dobrej myśli – również dzięki wam. Mamy poczucie, że nie jesteśmy sami i że zawsze można liczyć na pomoc od wspaniałych ludzi takich jak wy.

    PS. Czy ktoś zna dobrego prawnika z okolic Tarnowa, który miał do czynienia z PZU?

    pozdrawiam wszystkich i życzę aby wasz Nowy Rok obfitował codziennością pełną miłości i sensu i aby nie zabrakło wam wiary, że każdy dzień jest wyjątkowy i warto go doceniać.

    pozdrawiam,
    Miłka