Pamięć – intymna cząstka nas samych/ Memory – particle ourselves


1365_2028_500

Pamieć – wiele razy pytałam czym jest dla mnie: darem czy przekleństwem? . Bywają bowiem takie chwile, gdy chciałabym zapomnieć, ale wiele jest takich, o których nieustannie myślę i wspominam.
Lubie snuć, rozpamiętywać, ale czasami zmagam się z zapomnieniem. Pamiętam zapachy, obrazy, muzykę, jakieś wrażenia, odczucia, ich przywoływanie sprawia mi przyjemność i ból. Pisałam już o niej wcześniej…(https://affectueuses.wordpress.com/2012/05/26/o-praprzyczynie-wspomnien/  https://affectueuses.wordpress.com/2012/09/01/przedmioty-wspomnien/) to myślenie wraca jak bumerang.

A zatem – „Niechże pozdrowiona będzie ta pamięć, przez którą, tęskniąc za tym, co wtedy, mówiliśmy teraz o tym trochę dłużej.” Platon, (FAJDROS 250c)

leaking_head

„nic lepszego niż pamięć nie
mamy, żeby zaznaczyć, że coś miało miejsce, że zdarzyło się”

„[…]Pamiętam, jak w trakcie podróży pociągiem próbowałem kiedyś wydobyć wrażenia z widoku roztaczającego się z okien przedziału. Starałem się utrwalić na papierze uciekający wiejski cmentarz, lśniące promienie słońca na drzewach, przydrożne kwiaty przywodzące na myśl Li­lie w dolinie. Od tego czasu często usiłowałem przywołać ten dzień, przypominając sobie owe drzewa skąpane w słońcu, ów wiejski cmentarz, oczekując nie jego zimnej zjawy, lecz jego samego. Nigdy mi się to nie udawało i już straciłem wszelką nadzieję, gdy pewnego dnia, w trakcie obiadu  upuściłem łyżkę na talerz. Wydała ona dokładnie taki sam dźwięk, co młotek nastawiacza opukującego na stacji koła lokomotywy. W tym samym momencie odżyła we mnie płomienna i olśniewająca chwila wypełniona owym dźwiękiem a wraz z nią poezja całego tego dnia, z wyjątkiem jednak wiejskiego cmentarza, drzew opromienionych słońcem i balzakowskich kwiatów, które zgubiła świadoma obserwacja, zamykając im drogę do poetyckiego zmartwychwstania.[…]” M. Proust, Pamięć i intelekt. 

Zjawisko pamięci jest dla mnie od zawsze czymś, co mnie pasjonuje, co pragnę zgłębić.  Lektura Draasima „Machina metafor, historia pamięci ” jest pasjonująca. Oprowadza nas po metaforach pamięci, wplatając pomiędzy wiele ciekawostek oraz intrygujących ilustracji z zamierzchłej przeszłości. 

448960

Pamieć według Sokratesa ( w rozmowie z Tajletem) : ” w  naszych duszach jest tabliczka woskowa . U jednego większa, u jednego z czystego wosku u drugiego z brudniejszego i twardszego, u niektórych z miększego  a bywa, że z takiego w sam raz” . Ta woskowa tabliczka jest darem Mnemozyny , matki Muz. ” Jeżeli z tego, co widzimy albo słyszymy, albo pomyślimy, chcemy coś zapamiętać, podkładamy te tabliczkę pod spostrzeżenia i myśli, aby się w niej odbijały tak jak wyciski pieczęci. To co się w niej odbije, pamiętamy to i wiemy, jak długo trwa jego ślad w materiale. Jeżeli się jego ślad zetrze albo nie sposób go wypieczętować , zapominamy i nie wiemy. ” 

„Sokrates: Zamiast mówić o nieświadomości duszy, kiedy ona nie czuje wstrząsów ciała,
co teraz nazywasz lethe, nazwij to anestezją, niewrażliwością.
Protarchos: Rozumiem.
Sokrates: A to, co się w pewnym stanie duszy i w ciele zarazem dzieje, kiedy one się
wspólnie poruszają, ten znowu ruch poprawnie możesz nazwać spostrzeżeniem.
Protarchos: Zupełnie prawdę mówisz.
Sokrates: Nieprawdaż, teraz wiemy, co chcesz nazwać spostrzeżeniem?
Protarchos: No, tak.
Sokrates: Więc jeżeli zachowanie spostrzeżenia nazwie ktoś pamięcią, to powie słusznie,
według mego zdania przynajmniej.
Protarchos: Zupełnie słusznie.
Sokrates: A czy nie powiemy, że od pamiętania różni się przypominanie sobie?
Protarchos: Może być
Sokrates: Czy może tym?
Protarchos: Czym?
Sokrates: Kiedy to, czego wraz z ciałem kiedyś doznała dusza, teraz bez udziału ciała
sama jak najbardziej w sobie znowu pod uwagę bierze, wtedy mówimy o
przypominaniu sobie.
Protarchos: Tak jest.
Sokrates: Prawda, i kiedy dusza utraciwszy pamięć czy to spostrzeżenia jakiegoś, czy
też czegoś, czego się nauczyła, znowu to samo w sobie na nowo odtwarza, to i to
wszystko nazywamy przypomnieniem?
Protarchos: Słusznie mówisz”.

Arystoteles pisze o pamięci, że to coś na kształt doznań zmysłowych, które nanoszą w duszy „malowidła” […] „ruch bowiem, który ma miejsce [w osobniku] żłobi rodzaj pewnego odcisku przedmiotu postrzeżonego nie inaczej, niż czynią to ci, którzy pieczęcią znaczą. „

draft_lens8055501module69132961photo_1259057490fludd_mind_cca

Zachwycił mnie rysunek hermetyka Roberta Fluuda. Wg niego , jak podaje Draasim, „umysł ludzki składa się z trzech części. Mindus sensibilis jednoczy wszystko, co wchodzi przez zmysły – i jak mundus imaginabilis – jest związany z przednią komorą. Drug komora jest siedliskiem cogitativa i aestimatio . Ta położona najbardziej centralnie i najwyższa komora łączy się z mundus inetllectualis, ze związaną z Bogiem zasadą irracjonalnego myślenia. W ostatniej komorze znajduje się. W ostatniej komorze znajdują się memorativa i motiva. „

Nie mniej interesująca wydaje się metafora , a może raczej teoria pamięci Hooke’a . Jego zdaniem, jak podaje D. Draasima, pamięć jest skarbnicą lub składem wyobrażeń. ” Zmysły działają jak tragarze, którzy dostarczają wrażenia do składu. Składowanie jest jednak możliwe  tylko dzięki jednoczesnej aktywności duszy, która nadaje tym wrażeniom określony kształt i wskazuje miejsce. Owa skarbnica składa się z substancji mózgowej.

pamiec4

Fot. Rotacyjny aparat do mierzenia pamięci  wg projektu Mullera i Pilzeckera

„Te trzy rzeczy – pamięć,intelekt, wola – stanowią jedno życie, a nie trzy; nie tworzą trzech dusz, ale są jedną duszą; a więc nie są trzema substancjami, lecz jedną substancją; […] toteż tych troje tworzą jedno życie, jedną duszę i jedną istotę. I wszystko, cokolwiek przypisuje się jednemu z nich absolutnie, to mówi się również i o wszystkich razem, nie w liczbie mnogiej, lecz pojedynczej”  św. Augustyn 

„[…]uczenie się ich nie jest niczym innym jak procesem myślowym, w którym to, co pamięć w sobie zawierała jako rzeczy bezładnie rozrzucone, skupia się i – przez skierowanie na to uwagi – porządkuje w taki sposób, by znajdowało się to jakby pod ręką w tej samej pamięci, gdzie się  gdzie się przedtem poniewierało w bezładzie”. św. Augustyn (Wyznania X, 11)

Kiedy zaś sama pamięć coś traci – a dzieje się to za każdym razem, gdy coś zapominamy i usiłujemy to sobie przypomnieć – gdzież indziej mielibyśmy tego szukać jak nie w samej tylko pamięci.
[…] Jeśli pamiętamy, że o czymś zapomnieliśmy, to nie zapomnieliśmy tego do szczętu. Gdybyśmy całkowicie zapomnieli, nie bylibyśmy zdolni nawet do samego szukania tego, co zginęło”
(Wyznania X, 19)

Dla Carusa „wrażenia zmysłowe padają w nasz umysł niczym promienie światła na zwierciadło. Za tą wciąż zmieniającą się powierzchnią znajduje się pamięć. […] Siła pamięci zależy od czystości z jaką bodziec odzwierciedla się w naszej duszy, podobnie jak odbicia białych budynków i żaglowców są wyraźniejsze niż odbicia zgaszonych barw i niewyraźnych kształtów”… Świadomość stoi ponad pamięcią niczym słońce ponad krajobrazem. Im jaśniejsze słońce, tym większa powierzchnia, jaką można objąć wzrokiem. Rozpraszając ciemności i cienie, nasza świadomość może oglądać wyobrażenia pamięci i łączyć je w nowe kombinacje. 

img23546

Urządzenie do badania pamięci i  percepcji . Zimmermann 1902

Mocno utkwiło mi w pamięci :)) stwierdzenie Carusa, że „istotą duszy jest myślenie; myślenie jest oddychaniem, pulsem naszego  życia duchowego, którego najwyższym stopniem jest refleksja rozumiana jako myślenie o myśleniu.” 

pamiec

Müller’s and Schumann’s rotary apparatus for experiments in memory

„Nasze trwanie nie polega na tym, że jedna chwila zastępuję inną; istniałaby bowiem wtedy tylko teraźniejszość, nie byłoby przedłużania się przeszłości w aktualności, nie byłoby ewolucji ani konkretnego trwania. Trwania to ciągłe postępowanie przeszłości, wgryzającej się w przyszłość i nabrzmiewającej w miarę postępowania naprzód. Ponieważ przeszłość bez przerwy narasta, tym samym przechowuje się nieograniczenie. Pamięć nie jest zdolnością segregowania wspomnień w szufladzie ani też zapisywania ich w rejestrze. Nie ma tu żadnego rejestru ani szafy, nie ma też żadnej, ściśle biorąc zdolności, jako że zdolność taka funkcjonuje z przerwami, wtedy, kiedy chce lub może, podczas gdy nakładanie się przeszłości trwa bezustannie. (Energia duchowa)” Bergson 
pamiec 3
„Gdyby rzeczywiście wspomnienie wzrokowe jakiegoś przedmiotu było wrażeniem, jakie pozostawił ten przedmiot w moim mózgu, nigdy bym nie miałbym wspomnienia jednego przedmiotu, lecz tysięcy, milionów przedmiotów, gdyż nawet najprostszy i najbardziej stabilny przedmiot zmienia swój kształt, wymiary, barwę zależnie od punktu, z jakiego go spostrzegam – chyba, że patrząc na niego, skazuję się na całkowitą nieruchomość, i że moje oko znieruchomieje w swej orbicie, zaś niezliczone i nie dające nałożyć się na siebie obrazy zarysują się kolejno na siatkówce i zostaną przekazane do mózgu. A co będzie w przypadku obrazu wzrokowego osoby, której twarz zmienia się, ciało porusza, a ubranie i otoczenie są inne za każdym razem kiedy je widzę? A jednak nie można zaprzeczyć, że świadomość przedstawia mi obraz jedyny lub prawie identyczny, praktycznie niezmienne wspomnienie przedmiotu lub osoby: oczywisty dowód, że zachodzi tu zupełnie inny proces niżeli mechaniczna rejestracja. (Energia duchowa) Bergson 
lec1pic1

Zagadnienie pamięci pojawia się przy analizie fenomenologicznej źródła czasowości świadomości w ogóle. Dokonuje się ono dzięki poczuciu czasowego następstwa i trwania.
Świadomość tego co minione jest świadomością przemijania, co dokonuje się dzięki „trzymaniu w chwycie” przez teraźniejszą świadomość. Nazywa to Husserl retencją (nietematyczne zatrzymywanie tego co minęło), której funkcją jest konstytuowanie horyzontu czasowego każdej teraźniejszości.Protencja będąca drugim elementem określającym świadomość jest nietematycznym wkraczaniem w przyszłość. Każdy akt przypominania należy do określonej „żywej” teraźniejszości, jest otoczony horyzontami retencji i protencji. wg E.E. Husserla. 

stephen-wiltshire

Na fotografii Stephen Wiltshire

Stephen Wiltshire – autysta, można by rzec człowiek o fenomenalnej pamięci, potrafi z niezwykła dokładnością odtworzyć krajobraz, który widział tylko raz. Zdolności plastyczne umożliwiają mu narysowanie zapamiętanych obrazów. 

Derek Paravicini

Derek Paravicini – posiada słuch absolutny, doskonale zapamiętuje usłyszaną melodie, która potrafi później zagrać,  choć nie odróżnia lewej strony od prawej. 

Kim Peek

Kim Peek – człowiek, którego życie stało sie kanwą filmu Rain  man. Obdarzony doskonałą pamięcią fotograficzną, powodowaną wrodzonymi zaburzeniami w mózgu. Zapamiętał, z dokładnością do 98% aż 12.000 książek.