A co jeśli rodzi się wątpliwość…? / If it raises doubt in my soul…


Sebastian Tauerbach, Kobieta z podwiką na ustach. 

Wyobrażam sobie, że wielu z moich przyjaciół, znajomych, bliskich oraz obcych mi ludzi stoi wobec określonych wyborów, muszą opowiedzieć się po jakieś stronie. Czasami zachowujemy się tak, jakbyśmy nie mieli żadnych wątpliwości, choć fakty  za tym nie przemawiają. Skąd zatem w nas taka pewność. Może dlatego, że nie zawsze zgłębiamy dostatecznie daną kwestię, zanim wydamy „werdykt”. Czy to wynika z określonych mechanizmów wpisanych w nasze człowieczeństwo, a może ze skłonności do stereotypizowania? Przypisując osobom, płciom, zawodom określone role i funkcje często nie potrafimy wyjść poza te ramy. Strażak jest dla nas zawsze odważny, policjant uczciwy, nauczyciel oczytany, ksiądz prawy i wierzący. I trudno się temu dziwić, czegoś trzeba się uczepić. W końcu na czymś ten kręgosłup moralny należy budować.
Mamy jednak , jak w plotce tendencje do przerysowywania, przekoloryzowania.
A ja nie zawsze ufam, czasami mam wątpliwości. Nie zawsze dowierzam, nie do końca chcę postawić kropkę, bo może jednak się mylę, bo może ktoś doda coś od siebie i mimowolnie przekona mnie do zmiany zdania.
W końcu mogę się mylić, a  moja zbytnia pewność siebie i trwanie w błędzie może wyrządzić krzywdę, przekreślić, odstawić kogoś na boczny tor. Nie mamy przecież monopolu na jedną jedyną prawdę.

No i jest coś jeszcze – plotkarstwo. W tym celujemy. I przez myśl nam nie przejdzie, że może się mylimy, że nie wszystkie ogniwa do siebie pasują. Wtedy także nie przejawiamy wątpliwości. 

Camille Claudel (1864-1943) Les Causeuses, 1895( Plotkarki) 

Przeczytałam kiedyś kilka cennych uwag na ten temat.

H. Ertel : „U źródeł plotki leży zjawisko dysonansu psychicznego sprawiające, że ludzie zbierający sprzeczne informacje z rożnych źródeł odrzucają te, które nie pasują  do wizji, jaką sobie stworzyli”.
Według Gustwa Le Bon „dla tłumu nie istnieją rzeczy nieprawdopodobne, dzięki czemu mogą się wśród niego szczerzyć legendy i opowiadania najbardziej fantastyczne. Jak zaraza rozchodzi się pierwsza lepsza,  ujęta w słowa sugestia, opanowuje wszystkie umysły, nadaje im pewien kierunek”. Ciekawe jest też stwierdzenie A Klausa Thile – Dhormana :” Plotka to w istocie „prawo pięści”, zastąpienie przemocy fizycznej. Plotkę charakteryzuje przyjemność obnażania innych ludzi i strach przed odkryciem własnej osoby[…] Istotnym motywem plotki jest strach, niepewność , przeważnie nieuświadomiony, skrywany przed samym sobą  lęk przed ludźmi, przed opinią innych, przed ewentualnie negatywną oceną własnej osoby przez spotkanego człowieka czy przez anonimową zbiorowość”.  

Camille Claudel (1864-1943) Les Causeuses

I wreszcie przypominam sobie film „Doubt „- doskonałe role Meryl Streep oraz Philipa Seymoura Hoffmana.
Ona gra Siostrę Aloysius – kobiety, której twarz, gesty, sposób poruszania się zdradzają, że mamy do czynienia z 
postacią charyzmatyczną, odporną i bezkompromisową.

Seymour podjął się roli katolickiego księdza – Ojca Flynna. Czas akcji filmu także jest dosyć istotny to rok 1964. Szkoła mieści się w dzielnicy Bronx- to ważna informacja, bo w szkole są także Afroamerykanie, co dodaje całej tej sytuacji nieco pikanterii.
Ona chce prowadzić szkołę (katolicką) twardą ręką. Jest nieustępliwa i za wszelką cenę dyscyplinuje młodych adeptów. I właściwie jest z tego dumna. On jest ciepłym, miłym zawsze radosnym księdzem – opiekunem i powiernikiem. Żartuje, opowiada ciekawe historie, wysłuchuje trosk, rozwiązuje problemy, gra z uczniami w kosza. Aloysius obserwuje dziwne zachowanie jednego z uczniów 14-letniego Donalda Millera, to pierwszy czarny uczeń. Ojciec Brendan pociesza chłopca. Jednak sytuacja nie jest czytelna. Siostra dopowiada sobie, że ksiądz przekroczył granice intymności z chłopcem. Gotowa jest za wszelką cenę udowodnić  winę księdza. 

„Father Brendan Flynn: You haven’t the slightest proof of anything! 
Sister Aloysius Beauvier: But I have my certainty! And armed with that, I will go to your last parish, and the one before that if necessary. I’ll find a parent.”

Ale na scenę wkracza trzecia ważna postać – Siostra James. Jest jakby pomiędzy, targana mieszanymi uczuciami, pełna wiary w człowieka, trochę naiwna, ale jednak idealistka. Wydaje się darzyć Ojca Brendana sympatią. Jednak jej przełożona oplata wokół niej sieć domniemanych faktów, próbuje także skontaktować się z matką chłopca. W tym czasie słyszymy jakże znamienne kazanie

Ojca  Flynna: 

„Kobieta plotkowała z koleżanką o pewnym mężczyźnie…
Z pewnością nikt z was tego nie robił…
…tego dnia miała sen.
Pojawiła się wielka dłoń i wskazała na nią.
Ogarnęło ją poczucie winy.
Następnego dnia poszła do spowiedzi.
Spowiadał ją stary ksiądz, ojciec O’Rourke.
Wszystko mu opowiedziała.
-„Czy plotkarstwo to grzech?”, spytała starca.
Czy wskazywała na mnie dłoń Boga Wszechmogącego? Powinnam prosić o rozgrzeszenie? Czy uczyniłam coś złego? „
-„Tak!”, odpowiedział jej ojciec O’Rourke.
-„Tak, ty nieświadoma, źle wychowana kobieto! Złożyłaś fałszywe świadectwo przeciw bliźniemu, oszkalowałaś człowieka i powinnaś się wstydzić! „
Kobieta żałowała i poprosiła o wybaczenie.
-„Nie tak szybko!”, odpowiedział O’Rourke. „Masz pójść do domu, zabrać poduszkę na dach,rozciąć nożem,i wrócić do mnie! „
Kobieta wróciła, wzięła poduszkę, nóż z szuflady,weszła na dach,i rozdarła poduszkę, a następnie pokornie wróciła do księdza.
– „Rozcięłaś poduszkę?”, powiedział.
– „Tak, proszę księdza.”
– „Co otrzymałaś?”
-„Pierze”, odpowiedziała.
– „Pierze”, powtórzył.
-„Wszędzie pierze, proszę księdza.”
-„A teraz masz wrócić i wyzbierać|wszystkie pierze porwane przez wiatr.”
-„Cóż”, odpowiedziała, „to niemożliwe. Nie wiem, gdzie są.Wiatr je porozwiewał. ”
– „I to właśnie jest plotka!” . Powiedział ksiądz O’Rourke.”

Jedna z ciekawszych scen – spotkanie matki Donalda z siostrą Alojzyną  Beauvier . Wydaje się, że siostra pogardza matką, może decyduje o tym  kolor skóry, a może status społeczny, próbuje namówić ją do tego, aby wraz z synem złożyła doniesienie  przeciwko księdzu. Matka nie wyraża na to zgody. Obecność syna w tej szkole ma dla niej ogromne znaczenie. Wie, że tutaj buduje się przyszłość syna, jako taka przyszłość. 

Siostra James nie widziała sytuacji, a jednak rośnie w niej nieufność wobec księdza. Buduje swoje stanowisko na podstawie słów i stwierdzeń siostry Alojzyny. I wreszcie sama szuka poszlak:

„- Widziałam, jak wkłada ksiądz podkoszulek Donalda do szafki.
– Zostawił go w zakrystii.
– Czemu ksiądz mu go nie wręczył?
-Żeby oszczędzić mu wstydu.To mnie zależy na|tym chłopcu, nie jej.Czy wyciągnęła do kogokolwiek rękę? Bez pomocy, chłopak sobie nie poradzi! Przy jej wtrącaniu, czeka go zguba.”

Najważniejsza scena w filmie : absolutnie niesamowita Meryl Streep. 

Nie opowiem co zdarzyło się dalej, może ktoś zechce obejrzeć, choć film nie nowy.