Czuję, doświadczam…/ Touching, feeling…


„[…]Nie jesteśmy więc szybko wysychającymi na wietrze kroplami deszczu, sprawiamy, że zakwitają ogrody, a lasy zanoszą się rykiem, ukazujemy się coraz to inni, bez końca. Więc to ma tłumaczyć moją ufność, moją zasadniczą równowagę, skądinąd tak potwornie niedorzeczną, kiedy stawiam czoła potokowi tłumnej ulicy, bezustannie torując sobie drogę między ciałami ludzi[…] Nie można stłumić tego uporczywego zapachu. Wkrada się przez jakąś szczelinę w strukturze – własna tożsamość. Nie jestem częścią ulicy – nie, obserwuję ulice[…]” V. Woolf, Fale. 

Mrsdalloway

„[…] Mam włosy z liści. Moje korzenie sięgają jądra ziemi. Moje ciało jest łodygą. Ściskam łodygę. Przez otwór u końca sączy się kropla i gęstniejąc staje się coraz większa[…]” Fale, V. Woolf

I am green as a yew tree in the shade of the hedge. My hair is made of leaves. I am rooted to the middle of the earth. My body is a stalk. I press the stalk. A drop oozes from the hole at the mouth and slowly, thickly, grows larger and larger.[…]” 

The Waves (1931)
Author: Virginia Woolf


„[…] Woda spływa rynną  mojego kręgosłupa.  W obie strony tryskają jasne strzały wrażeń. Okrywa mnie ciepłe ciało. Moje suche zagłębienia zwilżają się. Moje zimne ciało rozgrzewa się, jest mokre i lśniące. Woda spływa powlekając mnie jak węgorza. Teraz otulają mnie gorące ręczniki i kiedy wycieram plecy , ich szorstkość sprawia, że moja krew zaczyna mruczeć[…]”. 

Fale, V. Woolf

„[…]Water pours down the runnel of my spine. Bright arrows of sensation shoot on either side. I am covered with warm flesh. My dry crannies are wetted; my cold body is warmed; it is sluiced and gleaming. Water descends and sheets me like an eel. Now hot towels envelop me, and their roughness, as I rub my back, makes my blood purr. Rich and heavy sensations form on the roof of my mind[…]”

The Waves (1931)
Author: Virginia Woolf

” […]wyciągnę palce u nóg, aż dotkną prętów przy końcu łóżka. Dotykając ich upewnię się o istnieniu czegoś twardego. Teraz już nie mogę zatonąć, nie mogę się zupełnie zapaść przez cienkie prześcieradło. Teraz wyciągam ciało na tym wąskim materacu i zawisam. Jestem teraz ponad ziemią. Nie stoję już prosto narażona na ciosy i zniszczenie. Wszystko jest miękkie i elastyczne. Ściany i szafki rozjaśniają się i wyginają swoje żółte czworoboki, n a których połyskuje blade szkło. Myśli mogą się teraz ze mnie wylać[…]”.

Fale, V. Woolf

„[…]I will stretch my toes so that they touch the rail at the end of the bed; I willassure myself, touching the rail, of something hard. Now I cannot
 sink; cannot altogether fall through the thin sheet now. Now I spread my body on this frail mattress and hang suspended. I am above the earth now. I am no longer upright, to be knocked against and damaged. All is soft, and bending. Walls and cupboards whiten and bend their yellow squares on top of which a pale glass gleams. Out of me now my mind can pour[…]”The Waves (1931) Author: Virginia Woolf

„[…]To dobre lato, ale na zimę chciałabym mieć cienką suknię , przetykaną czerwonymi nićmi, które połyskiwałyby w blasku kominka. Wtedy , przy zapalonych już lampach, włożyłabym czerwoną sukienkę, a ona byłaby zwiewna jak woal i owijała mi się wokół ciała, i falowała, kiedy bym wirując wchodziła do pokoju. Ułożyłaby się w kształt kwiatu , kiedy bym opadła na zielone krzesło na środku pokoju.[…]” Fale, V. Woolf

Muszę się rzucić na ziemię i dyszeć[…] bieganie i radość[…] pozbawiły mnie tchu.Wszystko w moim ciele wydaje się rozrzedzone od biegania i od sukcesu. Krew uderza mi o żebra – musi być jasnoczerwona, spieniona. Czuję szczypanie w stopach, jakby otwierały i zamykały się w nich druciane pierścienie. Widzę bardzo wyraźnie każde źdźbło trawy. Lecz puls tak dudni mi na czole, za oczami, że wszystko tańczy – siatka, trawa, wasze twarze podrygują jak motyle, drzewa zaczynają skakać w górę i w dół. Nie ma nic stałego  nic nieruchomego we wszechświecie. Wszystko faluje, wszystko się kręci, wszystko jest pędem[…]” 

Fale, V. Woolf