Piękno zakodowane-prowokacja


STEEN DOESSING

„Bez wątpienia jedna z przyczyn, dla których wielu ludzi nie ma właściwego poglądu na piękno, jest brak subtelnej wyobraźni koniecznej dla odczuwania bardziej wyrafinowanych wzruszeń. Wszyscy roszczą sobie pretensje do tej subtelności, wszyscy o niej mówią i chętnie widzieliby w niej sprawdzian wszelkich gustów i poglądów.” Dawid Hume.

To codzienne rozedrganie, brak spokoju, bieganina uświadomiła mi jak bardzo brakuje mi w naszym słowniku słów, które pozwoliłyby mnie lub innym, głębiej pracować nad sobą. Zauroczyło mnie piękno tkwiące w słowach, które na stałe zagościły w sercach Japończyków. Mam nadzieję, że wielu z nich nadal kultywuje ich potęgę. 

Czytam te słowa i czuję jak narasta podziw, jak łagodnieje mi twarz , a w duszy zaczyna gościć spokój. Bogactwo estetyczne tej kultury jest do pozazdroszczenia, nie ze względu na dzieła, ale urok prostoty, delikatności i naturalności. Może ten język jest taki, ponieważ :” głównym atrybutem piękna była zasada dobrego smaku. Rozciągała się ona nie tylko na wszystkie dziedziny życia i dotyczyła najmniejszych drobiazgów, ale (z jednym wyjątkiem dobrego urodzenia) górowała nad wszystkimi innymi. Wrażliwość artystyczną ceniono wyżej niż wartość moralną. Mimo wpływów buddyzmu, społeczeństwem rządził raczej styl niż jakiekolwiek zasady moralne, a miejsce cnoty zaczęła zajmować uroda.”



Iki– wspominałam już kiedyś o tym słowie i jego znaczeniu, właściwie nieprzetłumaczalne na nasz język, na żaden z języków. Iki jest kwintesencją japońskiej kultury. W tym pojęciu jest duch rycerskości i zmysłowy pociąg. Hardość i subtelność, ale także delikatna elegancja.  Iki występuje generalnie w języku japońskim jako rzeczownik, którego najbliższym odpowiednikiem mogłoby być słowo szyk. Jednak słowo szyk jest pewnym uproszczeniem, które nie przybliża znaczenia Iki, a jedynie odzwierciedla jeden z jego aspektów.

Giri wobec własnego imienia oznacza obowiązek dbania o nieskazitelną opinię i obejmuje cnoty, które człowiek Zachodu niejednokrotnie uznałby za przeciwieństwa; dla Japończyka jednak układają się one w wystarczająco spójną całość, ponieważ są obowiązkami, które nie wynikają z konieczności odpłacenia się za dobrodziejstwa, znajdują się „poza kręgiem on”. Mają one na celu zachowanie własnej dobrej reputacji bez żadnych odniesień do uprzednich zadłużeń wobec kogokolwiek. Mieszczą się tutaj różnorakie wymagania etykiety związane z zachowaniem „właściwego miejsca”, a także przyjmowanie bólu ze stoicyzmem oraz obrona własnej dobrej opinii na polu zawodowym. Giri wobec własnego imienia zmusza także do podejmowania działań, które uwalniają imię od zniewagi i obelgi. Zniewaga plami dobre imię i należy się z niej oczyścić. Może to wymagać wzięcia odwetu na oszczercy albo popełnienia samobójstwa; obrót, jaki przybiorą sprawy, oscylować będzie pomiędzy tymi krańcowymi rozwiązaniami. Nikt jednak nie przechodzi łatwo do porządku dziennego nad kompromitującą sytuacją czy wydarzeniem.”

Okashi – radość i piękno. Coś co wywołuje uśmiech na twarzy – to słowo stało się odrębną kategorią estetyczną

Shibui – wyraża coś co daje rzeczom posmak nieuchronności, a jednocześnie spontaniczności , niekompletność – to daje możliwość dopowiadania, dopełniania. Wtym znaczeniu nie chodzi o urodę i piękno rzeczy, ale o ich naturalność i niedoskonałość. 

Sadō – droga, czy ścieżka herbaty. „Wybierając miejsce, przedmioty, gości i formę, tworzymy przestrzeń, która się już nigdy nie powtórzy. Jeżeli z takim samym nastawieniem przychodzą nasi goście i tropią nasze ścieżki (dlaczego wybraliśmy taką kaligrafię i taką łyżeczkę bambusową), to dla nich to spotkanie też staje się wyjątkowe. A jeżeli pozostanie to dla nich wspomnieniem na całe życie, to pojawia się uczuciu spełnienia, które utwierdza nas na tej drodze. Bliskość, piękno i szacunek to podstawa herbaty. Nie ma znaczenia, kim jesteś. Przy herbacie spotykamy się czyści, równi i każdy dąży do tego, by się ulepszać”.

Po japońsku „dziękuję” mówi się na wiele sposobów, z których każdy wyraża skrępowanie przyjętym on. Najmniej dwuznaczne arigato, które przyjęło się w nowoczesnych domach towarowych, znaczy „tak rzadko się zdarza”. […] Inne powszechnie używane zwroty wyrażające podziękowanie odwołują się, podobnie jak kino doku, do trudności przyjmowania. Właściciele sklepów najczęściej mówią dosłownie: „To się nie kończy” (sumimasen);[…]Sumimasen tłumaczy się jako „dziękuję”, „jestem wdzięczny” albo „przepraszam”, „przykro mi”. Używa się tego słowa na przykład, częściej niż innych „dziękuję”, gdy ktoś złapie kapelusz, który wiatr zerwał ci z głowy. Kiedy go oddaje, grzeczność wymaga, żebyś okazał całe swoje zakłopotanie sytuacją, w której coś otrzymujesz. „On ofiarowuje mi on, a przecież widzę go pierwszy raz w życiu. Nigdy nie miałem okazji ofiarować mu on jako pierwszy. Czuję się winny z tego powodu, ale trochę mi lżej, jeśli go od razu przeproszę.” Sumimasen jest prawdopodobnie najczęściej używanym „dziękuję” w Japonii. „Mówię mu, że uznaję, iż otrzymałem od niego on, które nie kończy się w chwili, gdy odbiorę kapelusz. Ale cóż mogę zrobić? Jesteśmy obcymi sobie ludźmi.”

Shodō to jeden ze sposobów życia, postępowania oraz indywidualnych umiejętności. Owa końcówka dō (jap. sztuka, droga postępowania), dodaje pisaniu – sho rangę sztuki i drogi właśnie (drogowskazu). Dlatego też istotą wschodniej kaligrafii jest nie tylko poprawny zapis, lecz także odzwierciedlenie osobowości piszącego.”

Słowo yoki („dobry”) odnosiło się przede wszystkim do pochodzenia, ale stosowano je także do urody lub wrażliwości estetycznej człowieka. Brak mu było natomiast odniesienia do przyzwoitości etycznej. Mimo częstego posługiwania się takimi pojęciami jak „serce” czy „uczucie”, nacisk kładziony był na kult piękna. Wrażliwość emocjonalna górowała także nad głębią uczuć”.

Yūgen, który literalnie konotuje znikomość lub brak wyrazistości, w sensie negowania solidności samoistnego istnienia bądź sugerowania niesubstancjalności, czy też dokładniej „rozrzedzenia” fizycznej konkretności, a zarazem mówi o ciemności, która panuje w obrębie głębi niepoznawalnej”. Yugen oznacza niewyjaśnialne, głębokie wnętrze uczucia, tajemniczość. „Piękno yugen jest spokojne, delikatne, subtelne i dwuznaczne”. 

” Prawdziwy sens życia polega na zmieniających się i przepływających doznaniach. Nic nie jest stałe i nic nie jest absolutne.”Lao Tsy

 Tęsknie za IKI – choć nigdy mnie nie dotyczyło…