overjoyed, over dreams, over hearts


„Noszę pamięć twoich oczu
ostrożnie
by nie uronić
ani jednej zielonej kropli
z drobinką słońca”


Fot. Izis Bidermanas


Kocha, pozostawiając za sobą to, co racjonalne,

gotowa na zatracenie.
Jej wyobraźnia każdego dnia potęguje to, co nieurzeczywistnione.

Miłość…

Nie wyrzecze się jej, więc pielęgnuje ją w sobie,

pomnażając pod zamkniętymi powiekami swoje światy.

Czy kochała?

Tak –  tylko raz,
Ma nadzieję, że jej miłość jest wieczna.

 

Czasami zadaje sobie pytanie :

–  Jak teraz dalej żyć, by „ nie roztrzaskać skroni o podłogę”? 

Wieczne rozstanie, skrywana miłość i ta uwierająca tęsknota…a jeśli ten jeden jedyny raz chciała…

tak bez ograniczeń, mocno , prawdziwie… z sercem pełnym nieposkromionych uniesień…

„ A na razie światła nie gaś i miłości też,

bo na obu nocy brzegach znajdziesz tylko deszcz,

a na deszczu diabły rosną, diabły sieje wiatr.

Trzymaj mnie za rękę mocno, bo się skończy świat.”

Fot. Yama Bato

Nie może spokojnie przespać nocy…budzi się z jakimś niepokojem w sercu, ale to radosny niepokój z krwią mocno tętniącą w żyłach, z dreszczami pełnymi niewysłowionych emocji, a potem towarzyszy jej  świt i śpiew ptaków, i staje się na jej oczach jasność…i czeka, by móc spisać słowa, które przyniosło uczucie.

Czuje jak szarpie trzewia…jak ukradkiem zjawia się niepokój. 

Żal, przecież- było tak blisko,  jak na wyciągniecie ręki…okrutnie żal!

Tak mało jest czasu, życie tak krótkie, tyle umykających  cudnych chwil..

Nie chce przecież, by cokolwiek umknęło. Wierzy w swoją odwagę, bo czas to zdrajca, trzeba mu wykradać te najpiękniejsze momenty.

Nie pozwoli, by szara codzienność odebrała choć odrobinę z tego,  co w życiu najcenniejsze.

 

Bolesna jest świadomość dzielącej  przestrzeni …

 Zazdrości  tym, co mogą obcować bezkarnie.

Radość miesza się z lękiem. Bezsilna jest wobec wyroków serca, wobec przestrzeni, losu- tęskni!

Nieustannie porywa ją ten wiatr, smaga twarz, by mogła dotknąć na nowo i poczuć…

Nie chce uciekać od doznań , bo dzięki nim budzi się w niej to ,co niepowtarzalne.

Tyleż jest światów tych wewnętrznych i zewnętrznych ilu ludzi doznających.

Nie sposób przejść obojętnie wobec realności chwili, która po prostu staje się….

Zawierza tylko intuicji, by znowu dać się oczarować. 

Lubi jeździć na rowerze,  czuć ciepły wiatr na twarzy, wzrusza ja widok rumianków rosnących na łące…i szum drzew, piasek i stąpanie po nim boso.

Kocha pustkę z naturą w tle, gdy nie ma w niej ludzi….

A ludzi lubi, gdy przemykają ulicami, w ciszy i skupieniu,

albo…

gdy na trawie leżąc, grzeją promieniami słońca swoje roześmiane twarze.

Fot. Yama Bato

Nie chce się z niej  wyleczyć, nie potrafi , już nie.

 Chce mieć to w sobie.

Chce  myśleć

Milczeć 

Marzyć

Pragnie tej magii spojrzeń i słów

Niczego więcej nie potrzebuje

Na wszystko znajdzie czas

Będzie mówić o muzyce

Będzie zarażać  detalami

Ukradnie tylko parę chwil

Przecież  codzienność też jest potrzebna

Nie będzie zaborcza

Przyjmie tyle ile otrzyma

Nieustannie będzie czekać i myśleć

I nie będzie się skarżyć

Wierzy  że miłość to dotykanie dusz.