Tam, gdzie mgła


Dzisiaj we Wrocławiu piękna słoneczna pogoda, a ja tak odrobinę na przekór,  jak to ja:)

Fot. Jan Bułhak

Miejsce, troszkę jak z bajki, ujmujące, czarodziejskie…

Nazajutrz – bez nas 

Poranek spodziewany jest chłodny i mglisty.

Od zachodu

zaczną przemieszczać się deszczowe chmury.

Widoczność będzie słaba.

Szosy śliskie.

Stopniowo, w ciągu dnia,

pod wpływem klina wyżowego od północy

możliwe już lokalne przejaśnienia.

Jednak przy wietrze silnym i zmiennym w porywach

mogą wystąpić burze.

W nocy

rozpogodzenie prawie w całym kraju,

tylko na południowym wschodzie

niewykluczone opady.

Temperatura znacznie się obniży,

za to ciśnienie wzrośnie.

Kolejny dzień

zapowiada się słonecznie,

chociaż tym, co żyją,

przyda się jeszcze parasol.
W.Szymborska 

Mgła…lubię, gdy wyłania się z niej obraz. A może mam w sobie coś z obsesji bohatera „Tajemniczego  płomienia królowej Loany” , E. Eco:)


ED CLARK   ŁukTriumfalny i stacja metra. Paryż, Francja. 1946

„[…]gdzie mgła chybocze pomiędzy wieżami jak śniące kadzidło? Miasto szare, smutne jak grób ozdobiony chryzantemami, gdzie postrzępiona mgła, niczym stare arrasy, zwisa z fasad domów.
Moja dusza czyściła tramwajowe szyby, aby utonąć w ruchomej mgłę reflektorów. Mgła, moja nieskażona siostra… Mgła gęsta, ciemna, wyciszajaca hałasy, rodząca bezkształtne zjawy… W końcu dotarłem nad ogromną otchłań i ujrzałem postać olbrzymiego wzrostu, osłoniętą całunem, z twarzą, która lśniła oślepiającą białością śniegu[…]”Umberto Eco – Tajemniczy płomień królowej Loany

Dzięki tej książce powróciłam do czytania. U. Eco rozsmakowuje czytelnika  w cytatach, odniesieniach, kontekstach. Wszystko jest tutaj literaturą. 

Fot. Brassaï (właśc. Gyula Halász) Mgła, Paryż, 1934

Dzięki tej mgle, to miejsce staje się jeszcze bardziej niecodzienne i magiczne

Fot.  Bert Hardy,1956

Zaintrygowała mnie postać tej kobiety, przed czym ucieka w tym mglistym poranku? A może wraca? Widok psa, oddalającego się w innym kierunku,  potęguje jakoś jej samotność. 

Fot. Elio Ciol, Assisi , 1957

Potęga budynku, potęga mgły 

Fot. Kurt Hutton,The Houses of Parliament, London, engulfed in fog, 21st January 1939

„… Nierzeczywiste Miasto / Pod mgłą brunatną zimowego świtu / Tłum płynął po Moście Londyńskim”

A foggy day

I was a stranger in the city
Out of town were the people I knew
I had that feeling of self-pity
What to do, what to do, what to do
The outlook was decidedly blue

But as I walked through the foggy streets alone
It turned out to be the luckiest day I’ve known

A foggy day, in London town
Had me low, had me down
I viewed the morning, with much alarm
British Museum, had lost its charm

How long I wondered,
Could this thing last
But the age of miracles, hadn’t passed
For suddenly, I saw you there
And through foggy London town,
The sun was shining everywhere

For suddenly, I saw you there
And through foggy London town,
The sun was shining everywhere

Everywhere
Everywhere
Everywhere

Fot. FRED LYON A,  Walk in the Fog,  1949

Fot.Theo Banc

Absolutnie piękna fotografia!

„[…]- Żółta mgła, co pociera grzbiet o szyby okien, / Żółty dym, co pociera swój pysk o szyby okien, / Wpełza językiem w zaułki wieczoru, I Liczy kałuże, co w rynsztokach stoją, I Zbiera na grzbiet sadzę prószącą z kominów, I… I Zwija się wokół domów i zasypia.[…]”Love Song of J. Alfred Prufrock

Fot.Alex Roe, Milan

Fot. Francesco Catala Roca


„Opadły mgły i miasto ze snu się budzi,
Górą czmycha już noc[…]” E.Stachura

Fot. Elio Ciol,  Śnieg i mgła w Cimolais


Bert Hardy. Down the Bay, 1950

Fot. Josef Sudek, Wiadukty rankiem, 1926

Ta fotografia jest poetycka, malarska ; ktoś nazwał to ładnie ” chwilą w zawieszeniu” – tak właśnie myślę o tym obrazie. 

Fot . Tad Wagner

Bardzo magiczny moment