Łagodna czułość wobec świata.


Idąc śladem Virginii Woolf…

Loneliness

Now it is Loneliness who comes at night
Instead of Sleep, to sit beside my bed.
Like a tired child I lie and wait her tread,
I watch her softly blowing out the light.
Motionless sitting, neither left or right
She turns, and weary, weary droops her head.
She, too, is old; she, too, has fought the fight.
So, with the laurel she is garlanded.

Through the sad dark the slowly ebbing tide
Breaks on a barren shore, unsatisfied.
A strange wind flows… then silence. I am fain
To turn to Loneliness, to take her hand,
Cling to her, waiting, till the barren land
Fills with the dreadful monotone of rain 

Katherine Mansfield

Zdzisław Beksiński

Ten tekst – dla mnie bardzo ważny ! 

Krystyna Miłobędzka 

„Jestem. Współżywa, współczynna, współwinna. Współ-
zielona, współdrzewna. Współistnieję. Ty jeszcze nie wiesz 
co to znaczy. Obdarowana przenikaniem. Znikam jestem. 
Współtrwam (z Tobą) w tym szklistym dniu (z tym szklistym 
dniem w którym znikam) który znika ze mną tak lekko. Nie 
wiem co to znaczy. Współotwarta z oknem, współpłynna 
z rzeką. Jestem żeby wiedzieć znikam? Znikam żeby wiedzieć 
jestem? Cała ale całej nigdzie nie ma. Współprzelatująca, 
współniebna. Pół wieku żyłam po to!”

Miro Biały, Dyktatorka mody

M.Biały, Wejście, wyjście

Mam jakiś sentyment do utworu…


Anna Podczaszy 

Drobne

Co słychać u Pani w ogródku? 
Listeczki tak uroczo na wiosnę urosły 
i o! Odpadło. Proszę 
nie pytać: każde słowo w serce

machiny na śmierć zapada, 
a są drobiazgi,

które mi pozostały, 
których wydać nie wydam. 
Nie umiem.